piątek, 9 listopada 2018

JAK PRZYGOTOWUJĘ SIĘ DO MATURY I STUDYGRAM

Hej hej!
Dzisiaj przychodzę do Was z dawką informacji i trochę z tematem, jak przygotowuję się do matury. Zacznę od tego, że do nauki motywuję się różnymi studygramami. Niektóre z nich poleciła Wiktoria Mudyna, a niektóre znalazłam w polecanych. Poniżej przedstawię Wam kilka z nich.
Oczywiście nie mogłam zapomnieć o sobie: suzane.study
Zapraszam Was do obserwacji tego konta i wspólnej nauki. Znajdziecie tam również małe podpowiedzi dotyczące moich studiów i live'y. Zobaczycie też urywki ze szkoły i z mojej nauki.

  
Pierwszą rzeczą, którą zrobiłam już w wakacje, jest wydrukowanie arkuszy maturalnych. Wszyscy doradzają próbne, właściwe, poprawkowe, a ja wydrukowałam tylko te z maja od roku 2015 do 2018. Przygotowałam przedmioty takie jak: j. polski podstawowy, j.polski rozszerzony, matematyka podstawa, historia (rozszerzenie), j. angielski podstawa i j. angielski rozszerzenie, nad którym się zastanawiałam, ale chyba do niego nie podejdę (niestety nie podałam go na karcie do próbnych matur, a niestety nie mogę tego zmienić. Tzn. mogę, ale nie teraz przed próbnymi, dopiero w styczniu przy składaniu nowej deklaracji, ale wtedy byłoby to pójście na żywioł, bo nie wiedziałabym jak mi idzie rozszerzenie, a podstawa idzie mi średnio). Również wydrukowałam sobie transkrypty z podstawy z angielskiego. Transkrypt to nic innego jak słuchanie tylko w wersji pisemnej. Po prostu- to co normalnie na maturze jest w formie słuchania, dla Was jest w formie tekstu czytanego. Nie powiem, że jest to dobre, ponieważ nie osłuchujemy się z językiem, ale zawsze tekst można wklepać do tłumacza google czy innego lektora i dać opcję czytania. W osobnym folderze mam rozwiązania do matur i zbiór zadań do ustnego polskiego.


Kolejnym moim krokiem jest chodzenie na zajęcia dodatkowe z historii i matematyki (zastanawiam się jeszcze nad angielskim). Na historii na razie rozwiązujemy tylko teksty źródłowe, ale później będziemy pisać rozprawki. Na matematyce robimy powtórki od pierwszej klasy. Jak wiecie, przez dwa lata mieliśmy problem z matematyką, dlatego dla naszej klasy jest to bardziej nadrabianie materiału. Nad angielskim się zastanawiam, ale może się zdecyduję, bo nie zawsze robią zadania tylko dla rozszerzenia. 


Trzecim moim sposobem, a bardziej zaleceniem od polonistki jest przygotowanie materiałów z matury ustnej. W drugiej klasie byliśmy (tzn. kilka osób) z tego pytani, a teraz nie, chociaż może po tym jak skończymy sprawdziany z epok (we wtorek mamy ostatni) to Pani do tego wróci. Jest to fajny sposób, ponieważ po pierwsze, wiecie czego mniej więcej możecie spodziewać się na maturze, po drugie w opracowaniu macie podane konteksty, których być może nie znacie, a mogą się wam przydać. Po trzecie- może traficie na podobny temat na maturze ustnej- i już wiecie, co macie mówić i jesteście spokojniejsi.



Jeśli chodzi o to, kiedy zacznę faktycznie się przygotowywać to myślę, że uda mi się to już w najbliższy weekend. We wtorek, tak jak wspominałam wyżej, mamy ostatni sprawdzian z epok z języka polskiego i myślę, że teraz będę miała więcej czasu w weekendy, które mogę przeznaczyć na chociaż część arkuszy. Na pewno ferie to będzie czas intensywnych przygotowań. 
Oczywiście wszystkiego będziecie dowiadywać się na moim studygramie, na który serdecznie Was zapraszam. 


MAM NADZIEJĘ, ŻE POST WAM SIĘ PODOBAŁ.
ZAPRASZAM NA MOJE SOCIAL MEDIA!
Snapchat: zujubeth
Jeśli mnie zaobserwujesz- powiadom mnie o tym :)

7 komentarzy:

  1. Jak to dobrze, że cały ten temat maturalny jest już dawno za mną :)
    Zapraszam! www.zuzu-zuzannaxx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja nie zdawałam matury bo mi nie była potrzebna a i tak jestem przeciwna obecnym systemom edukacji. A w sumie nawet jakbym zdawała to bym miała wywalone i bym się nie uczyła (bo na logikę, nie da się nauczyć tego, co już powinno być znane i to ze wszystkich lat nauki). Jednak życzę powodzenia na egzaminach :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny post, z takim przygotowaniem to matura będzie na 100% :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Powodzenia! Grunt to dobra organizacja i systematyczność :) Ja na szczęście mam to już za sobą

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny wpis. Grunt to znaleźć sposób nauki najlepszy dla siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Matura już za mną, miałam okazję zdawać ją jeszcze starym systemem. Przyznam się, że w ogóle się do niej nie uczyłam. Po części z lenistwa, później zdałam sobie sprawę że materiału jest za wiele i nie zdążę wszystkiego sobie przypomnieć, nawet jeżeli bardzo bym chciała. Stwierdziłam że co ma być to będzie a ja zaufam sobie samej, wiedziałam że mam łatwość rozwiązywania zadań z różnych przedmiotów i dziedzin. Może nie zdałam wszystkiego na 100% ale np. z Polskiego miałam ponad 90%, z angielskiego ponad 60% i z matematyki ponad 40%- więc wynik ładny. Stwierdziłam że nie tylko przy maturze ale w całym naszym życiu ważne jest to by się nie denerwować, spokojnie przemyśleć problem, uwierzyć w siebie i inteligentnie podejść do tematu. Życzę powodzenia! :)
    Pozdrawiam ciepło ♡
    Ayuna

    OdpowiedzUsuń
  7. Ojeeej, pamiętam moje przygotowania do matury. Wszędzie arkusze, jakieś książki, wydruki ze streszczeniami, flamastry, zakreślacze.. :D
    Lubiłam uczyć się tak, aby było kolorowo i przejrzyście, udawało mi się więcej zapamiętywać.
    Do dziś uczę się niemieckiego właśnie w ten sposób :D

    Pozdrawiam :)
    Moncia Lifestyle

    OdpowiedzUsuń

♦ Nie wchodzę w linki, przy których pisze tylko ,,super post'', więc nie wysilaj się komentarzem.
♦ Nominacje do TAGów, LBA, posty gościnne itp. mile widziane(więcej w zakładce Contact/Cooperation)
♦ Kom/kom, obs/obs -->; trafiasz do spamu
♦ Na komentarze odpowiadam pod postem, pod którym zostały napisane