środa, 31 października 2018

CO MYŚLĘ O STUDIACH I DLACZEGO NIE CHCĘ STUDIOWAĆ ZAOCZNIE?

Hej hej!
Przychodzę do Was z kolejnym postem, ale tym razem o tematyce studenckiej, to której teoretycznie coraz mi bliżej. Dlaczego teoretycznie?  Zacznę od tego, że raczej nie należę do osób, którym rodzice z łatwością dadzą pieniądze, żeby utrzymać się na studiach. Z moich obserwacji wynika, że jest to rzadkie zjawisko w moim pokoleniu. U mnie w rodzinie, w szczególności od strony mojej mamy, wszyscy myślą, że mam możliwość zamieszkania w większym mieście, żeby tam studiować. No nie, złote czasy górnictwa się skończyły, poza tym mój tata nie pracuje pod powierzchnią, więc nie zarabia tyle, ile wszyscy myślą. 


Dla mnie studia to po prostu kolejny etap edukacji, dość ważny, w którym licencjat czy inżynierat to podstawa. Dlatego tak bardzo zależy mi, żeby ten etap studiować dziennie. Wiadomo, dla mało którego pracodawcy sam tytuł licencjata/inżyniera się liczy, ale znam osobę, która po licencjacie z ekonomii (z zamiarem kontynuowania studiów magisterskich) aplikowała do pracy na produkcję. Pracodawca zaproponował jej pracę młodszej księgowej, ze względu na to, że już miała licencjat, jakąś wiedzę i chciała kontynuować naukę. 


Studia magisterskie to dla mnie uzupełnienie, ale dość ważne dla potencjalnego pracodawcy. Statystyki przedstawiają, że pracodawcy lepiej patrzą na osoby po studiach magisterskich niż po samym licencjacie czy inżynieracie. Jednak wiadomo, że nie tylko wykształcenie wpływa na to, czy i jaką znajdziemy pracę. Najlepszym przykładem jest moja ciocia- skończyła turystykę, a pracuje w administracji i ogarnia wszystko, jakby była po studiach w tym kierunku, ponieważ do wszystkiego starannie się przygotowuje i zapisuje wszystko, czego się dowie. 


Studia dzienne to według mnie, oprócz tego, że jest to kolejny etap edukacji, to jest to przedłużenie okresu beztroski. Oczywiście pod warunkiem, że nauka przychodzi z łatwością, rodzice pokrywają wszystkie koszty, a student nie musi pracować i martwić się skąd weźmie na czesne, dojazdy czy mieszkanie. Oczywiście przy chęciach i mobilizacji można łączyć studia dzienne z pracą. Wiadomo, nie wszystkie kierunki się da, są takie, na których siedzi się od rana do nocy i nie ma możliwości, żeby połączyć je z pracą popołudniami i zostają tylko weekendy. Jak dla mnie wprowadzenie niedziel niehandlowych w takim systemie w jakim one są, zamknęło trochę drogę niektórym studentom (i nie tylko, bo to też uszczupliło budżet wielu rodzinom, które już i tak żyły skromnie) Jeśli byłaby to co druga niedziela, to jeszcze jakoś  można byłoby dorobić, ale jeśli jest to system, gdzie raz trafia się tylko jedna niedziela handlowa w miesiącu, a za jakiś czas dwie niedziele, to jest to dla mnie niezrozumiałe. Wiadomo- niedziela jest ważna, czas spędzony z rodziną itp, ale ile jest osób, którym praca w niedziele umożliwiała trochę lepsze warunki życia. Licząc, że ktoś zarabia 10zł na godzinę, to w miesiące gdzie są cztery niedziele, zarobi już 320zł za same niedziele. Te pieniądze można przeznaczyć na np. opłaty za mieszkanie/akademik, rachunki, czesne za studia. Wiadomo- w niedzielę są czynne kawiarnie, ale jednak to i tak nie jest tyle miejsc pracy, a też nie każdy do takiej pracy się nadaje. 


1. Opłaty

Studia zaoczne na uczelniach publicznych są płatne. W mojej okolicy kwoty wahają się od 300 do 800 złotych za miesiąc (za de facto 4 dni spędzone na uczelni). Na uczelniach prywatnych ceny za studia stacjonarne i niestacjonarne niewiele się różnią. Z tego co patrzyłam, to jest to około 100zł.

2. Częstotliwość zajęć + mobilizacja

Ja należę do osób, które muszą mieć usystematyzowaną wiedzę. I o ile zjazdy byłyby co weekend, to co drugi weekend już do mnie nie przemawia. Jednak istnieją uczelnie, które mają zjazdy co tydzień, ale jednak to rzadkość. Na studiach zaocznych w średnio cztery dni w miesiącu trzeba przekazać wiedzę taką jak w około dwadzieścia dni. Pomijając fakt, że jeśli trafi się jakaś impreza rodzinna typu wesele, urodziny lub niestety pogrzeb, to trzeba będzie coś wybrać. 


3. Znajomości + atmosfera

Według mnie łatwiejsze są do zdobycia znajomości, które pielęgnujemy codziennie niż te, z którymi mamy styczność co dwa tygodnie przez dwa dni. 
Nie wiem jak to jest z atmosferą przy studiach zaocznych, ale mi wydaje się, że po całym tygodniu (albo dwóch) pracy, takie zjazdy to odskocznia od życia, a nie na odwrót jak przy studiach dziennych, że to praca jest odskocznią od nauki. Jeśli się mylę, macie inne doświadczenia to śmiało możecie je pisać. 

4. Postrzeganie przez pracodawcę

Niestety, ale dalej studia zaoczne (tak jak uczelnie prywatne) mają opinię studiów, dla osób, które nie dostały się na tryb stacjonarny, co według mnie jest krzywdzące np. dla osób, których nie stać na studiowanie dzienne. Tym samym studia zaoczne, przez ilość zajęć, uważane są za studia, które mają gorsze wyniki w przekazywaniu wiedzy. Jest to stereotypowe postrzeganie, które ja też poniekąd powielam, ale niestety, życie w Polsce, studiowanie i pracowanie tutaj nie jest kolorowe. 


Jeśli macie inną opinię na ten temat, macie jakieś pytania, nie zgadzacie się z moim stanowiskiem, możecie to wszystko zawrzeć w komentarzach. Wiem, że momentami mogę brzmieć jak rozpieszczona księżniczka, która myśli, że na wszystko ją stać i ma szansę dostać się tam gdzie chce, ale taka już moja natura 😳

MAM NADZIEJĘ, ŻE POST WAM SIĘ PODOBAŁ.
ZAPRASZAM NA MOJE SOCIAL MEDIA!
Snapchat: zujubeth
Jeśli mnie zaobserwujesz- powiadom mnie o tym :)


10 komentarzy:

  1. A ja wybieram się na te studia jak sójka za morze. Miałam wielką ochotę na studia w kierunku marketingu, zaraz po szkole, jednak stwierdziłam że spróbuję szcześcia w pracy w Holandii... I tak moje studia z kolejnym rokiem poszły w odstawkę.

    Moncia Lifestyle

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja akurat jestem już na ostatnim roku studiów magisterskich dziennych, więc mogę się poniekąd wypowiedzieć. Zdecydowanie studia dzienne są o wiele lepsze, jeżeli nastawiasz się na naukę, przy zaocznych nie ma już takiej motywacji. Zdecydowanie da się pracować i studiować dziennie - kultywuje to od 1 roku studiów. Nie jest łatwo, natomiast jeżeli bardzo komuś zależy to się z tym upora. Warto wspomnieć także o tym,że uczelnia zapewnia stypendium socjalne dla osób o skromniejszych dochodach a od drugiego roku warto postarać się o stypendium naukowe (u mnie na uczelni można otrzymać nawet 1600 zł na miesiąc). Podsumowując - stypendia z uczelni i praca pozwoliły mi się utrzymać przez ponad 4 lata, więc jak najbardziej jest to możliwe nawet przy skromnych dochodach rodziców. :)

    Pozdrawiam
    Zuzanna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio patrzyłam na stypendia, ale niestety kwota na jedną osobę przekracza limit ustanowiony przez uczelnię. Ale tak już bywa, że w papierach jest się bogatym, a w praktyce trzeba z czegoś rezygnować.

      Usuń
    2. To prawda, ustalone progi są dla mnie kpinom, ale pewnych rzeczy nie jesteśmy w stanie przewidzieć. Tak czy siak trzymam kciuki. :)

      PS: u mnie pojawił się nowy wpis, jeżeli jesteś zainteresowana to zapraszam. :)

      Pozdrawiam
      Zuzanna

      Usuń
  3. Studia to moja bardzo bliska przyszłość :)
    Aktualnie zastanawiam się jaki kierunek wybrać, co do opcji dzienne/ zaoczne wybieram tą pierwszą.
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie!

    lublins.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kierunek mam wybrany, ale niestety jest od 70km ode mnie i zarówno dojazdy jak i mieszkanie tam wychodzi bardzo dużo (podobnie cenowo).

      Usuń
  4. Miałam iść na studia po szkole i jakoś tak się złożyło, że do tej pory na nie nie poszłam a minęły już trzy lata. Chyba to wszystko dlatego, że ja nadal nie wiem co chcę w życiu robić. Poza tym, znalazłam dobrą pracę która na razie mi wystarcza. Jest dobrze :)
    Pozdrawiam ciepło ♡
    Ayuna

    OdpowiedzUsuń
  5. O studiach kiedyś myślałam, ale życie napisało mi swój własny scenariusz :/
    Pozdrawiam! wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Uważam, że w dzisiejszych czasach, gdzie po studiach niewiele jest, warto wybrać się na zaoczne, by w ciągu tygodnia zdobyć dużo doświadczenia oraz pracować (dzięki czemu pomożemy rodzicom)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny post idealny dla mnie :)
    obserwuje i zapraszam do mnie :
    https://milentry-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

♦ Nie wchodzę w linki, przy których pisze tylko ,,super post'', więc nie wysilaj się komentarzem.
♦ Nominacje do TAGów, LBA, posty gościnne itp. mile widziane(więcej w zakładce Contact/Cooperation)
♦ Kom/kom, obs/obs -->; trafiasz do spamu
♦ Na komentarze odpowiadam pod postem, pod którym zostały napisane