8 maj 2021

WPASOWANIE W SCHEMAT

 Hej hej!

W zeszłym tygodniu nie było postu, ponieważ mam problemy z Internetem i kilkuminutowe filmy nie chcą przesyłać się na Youtube, a są za duże by dodać je bezpośrednio do wpisu. Miałam dla Was nagranego vloga z rozmów o pracę i pierwszych dni w nowej pracy, jednak 10 minut, to było ewidentnie za długo i film nie przesłał się nawet w 3 dni. Dlatego kilka moich pomysłów muszę przerobić na zdjęcia lub całkowicie z nich zrezygnować. Dodałam również krótką informację do postu o kosmetykach Nacomi. Ale dzisiaj przychodzę do Was z przemyśleniami. Jak każde posty z tej serii, są one inspirowane ostatnimi wydarzeniami z mojego życia. 

Z jednej strony mówi się o niezależności kobiet, a z drugiej pyta się nastolatki o to, czy mają chłopaka. W Internecie wstawia się posty z opisem świadczącym o tym, że szczęśliwym można być tylko w związku. Babcie, ciocie, kuzynki pytają kiedy chłopak, w szczególności jeśli rówieśnicy lub kuzynostwo w podobnym wieku już ma.  Wywiera się na nas presję, by kogoś mieć, stworzyć rodzinę, mieć dobre wykształcenie, dobrą pracę, bogatego męża. Najlepiej zrobić (zdobyć?) to wszystko w jednym czasie. Za wzory stawia się dziewczyny, które równocześnie studiowały, pracowały i wychowywały dziecko. Jakby to było jedynym prawidłowym wzorem życia. W rozmowach z rodziną pierwsze pytania padają o chłopaka, dopiero później o szkołę czy pracę.  Na Tik Toku krążą filmiki, w których nastolatki uśmiechają się i na ekranie widnieje napis: chciałabym powiedzieć mojemu dziecku, że poznałam ich tatę w wieku 14 / 16 / 18 lat. Dla mnie brzmi to trochę tak, jakby te dziewczyny traktowały to jako jedyny sukces. Nie wykształcenie,  nie sukcesy w pracy, w życiu. Dla mnie osobiście ważniejsze jest powiedzenie dziecku, że do wszystkiego, co osiągnęłam doszłam sama. Uczenie go lub ją (chociaż myślę, że w szczególności córkę), żeby być samodzielnym, niezależnym i na pierwszym miejscu stawiało siebie i swój komfort. Nie pchało się w związki z byle kim, byleby kogoś mieć, mieć z kim pójść na wesele czy studniówkę. Zauważyłam, że współczesne nastolatki uwielbiają się chwalić facetami, tym bardziej jeśli miało ich kilku i byli oni sporo starsi. 

Od najmłodszych lat środowisko stara się wpasować nas w schemat. Dobrego ucznia, pilnego studenta, rzetelnego pracownika, kochającej żony, męża, idealnego rodzica. Najlepiej niewyróżniającego się niczym spoza społeczeństwa. Do dziś mam sytuację, że niektóre ciocie z góry zakładają, że mam dobre oceny. Ich pytania o studia brzmią bardziej jak stwierdzenia: idzie Ci dobrze. Na studygramie coraz więcej osób otwarcie mówi, że nie zdało kolokwium, egzaminu, ma kolejne podejście, nie zabrało się do nauki, ma słabszy okres. Absolwenci pod swoimi zdjęciami z dyplomem zamieszczają opisy: obrona na 5, magister na 5, przez co w czasach szkolnych myślałam, że z obrony można mieć tylko piątkę ;) Nikt nie napisał, że obronił się na ocenę dobrą lub dostateczną. 

Osoby słabsze, mało odporne na wpływ środowiska, będą na siłę starały się wpasować w schemat. Możliwe, że zrezygnują ze swoich pasji i zainteresowań po to by nie wyróżniać się spośród rówieśników i nie wzbudzać tematów do plotek. Będą szły na studia bo wypada zamiast skupiać się na tym, co dla nich najważniejsze. Będą wybierały przyszłościowy kierunek, może nawet taki, w którym wykształcona jest część rodziny, zamiast skupiać się na swoich marzeniach. Podejmując decyzję będą po pierwsze zastanawiać się co ludzie powiedzą niż patrzeć na to, co oni chcą. 

MAM NADZIEJĘ, ŻE POST WAM SIĘ PODOBAŁ.

 

ZAPRASZAM DO ZAOBSERWOWANIA MOJEGO BLOGA, BY BYĆ NA BIEŻĄCO

ORAZ ŚLEDZENIA MNIE TUTAJ:

Instagram

Studygram

24 kwi 2021

MOJA PIELĘGNACJA TWARZY I MARKA NACOMI

 Hej hej!

Dzisiaj przychodzę do Was z aktualizacją mojej pielęgnacji cery trądzikowej. Wcześniejszy post z tej serii możecie znaleźć tutaj. Jednak aktualnie staram się używać tych samych produktów, żeby nie narażać cery na nowe substancje. W swojej pielęgnacji staram się wybierać kosmetyki naturalne, wegańskie, najlepiej z potwierdzeniem, że firma nie testuje na zwierzętach (takie i inne ważne informacje możecie znaleźć na Instagramie Happy Rabbit, który prowadzi założycielka stowarzyszenia Kosmetyki Bez Okrucieństwa). Podkreśliłam słowo staram się, ponieważ patrzę na etykietę, ale nie ukrywam, że zdarza mi się kupić kosmetyki, o których słyszałam dobre opinie. Na początku przedstawię Wam kosmetyki, których używam codziennie, a później te, które są uzupełnieniem mojej pielęgnacji i używam je około raz w tygodniu.

Pianka jest moim drugim produktem z Nacomi. Wcześniej używałam pianki z borówek i też byłam z niej zadowolona. Hydrolatu używałam również z innymi kosmetykami i czułam różnicę, gdy go użyłam oraz, gdy użyłam tylko pianki do mycia. U mnie najbardziej sprawdzają się produkty tej samej firmy, po nich czuję najlepsze efekty. Jak jest z tym duetem? Skóra jest gładka, oczyszczona, bardziej nawilżona niż przy używaniu duetu pianka FaceBoom + hydrolat Nacomi. Zauważyłam również redukcję zaczerwienień, podrażnień i zaskórników. Moja wrażliwa i podrażniona skóra przy używaniu tych produktów trochę odpoczęła i wróciła do swojego właściwego stanu. 

EDIT: po dłuższym stosowaniu, zauważyłam, że żadna pianka nie daje zadowalających efektów. Skóra jest niby gładka, ale sucha. Dlatego postanowiłam zrezygnować z pianek i wrócić do żeli. Będę testować produkty z Tołpy dla skóry suchej i trądzikowej lub wrócę do żelu z Feel Free, który dość dobrze mi się sprawdzał. 



Decydując się na retinol, zwróciłam uwagę na to, że moja skóra jest wrażliwa. Zdecydowałam się na najmniejszą dostępną "dawkę". Początkowo używałam go raz w tygodniu, a później zwiększyłam dawkę do dwóch razy. Jednak wtedy pojawiły mi się podrażnienia i sucha skóra na kościach policzkowych, w pewnym momencie zaczęła ona mi schodzić. Dlatego zrobiłam sobie przerwę od retinolu i skupiłam się na dodatkowym nawilżeniu. Po rozmowie z koleżanką zdecydowałam się również na zakup kremu do twarzy na dzień z SPF 30. 

Jeśli chodzi o peeling, to jest to ziarnisty peeling arbuzowy. Ja od czasu do czasu, lubię zafundować swojej skórze dodatkowe oczyszczenie. Już po pierwszym użyciu, jeszcze przed użyciem pianki i hydrolatu, zauważyłam, że skóra jest nawilżona (dla mnie trochę za tłusta, jednak wszystko wyrównało się po użyciu pianki i hydrolatu). 

MAM NADZIEJĘ, ŻE POST WAM SIĘ PODOBAŁ.

 

ZAPRASZAM DO ZAOBSERWOWANIA MOJEGO BLOGA, BY BYĆ NA BIEŻĄCO

ORAZ ŚLEDZENIA MNIE TUTAJ:

Instagram

Studygram 

17 kwi 2021

FILMY Z NETFLIXA, KTÓRE POLECAM CZ. 2 / 2

 Hej hej!

W dzisiejszym poście przychodzę do Was z ostatnią częścią filmów z Netflixa, które polecam. Jeśli chcecie poznać moje poprzednie propozycje, to zapraszam Was do części 1. W tym poście mam dla Was cztery różne propozycje. 


1. Walk.Ride.Rodeo - zwiastun

Film oparty na historii Amberley Snyder, mistrzyni Rodeo, która ulega poważnemu wypadkowi, który przykuwa ją do wózka. Jednak dziewczyna nie poddaje się i robi wszystko, by wrócić do swojej największej pasji. 




2. Rock my heart - zwiastun

Historia nastolatki chorej na serce i wymagającej poważnej operacji. Jednak zaprzyjaźnia się ona z ogierem wyścigowym i przygotowania do zawodów pochłaniają dziewczynę, która przestaje zważać na swoje zdrowie. Film jest produkcji niemieckiej, dlatego też w tym języku są dostępne zwiastuny. 




3. Five feet apart - zwiastun

Znany pod polskim tytułem Trzy kroki od siebie. Film o dwójce nastolatków z mukowiscydozą, którzy muszą zachować między sobą wymaganą odległość. Oboje są w dość poważnym stanie i przebywają w szpitalu. Film przybliża realia życia osób z tą chorobą. Jest to bardzo wzruszający film. 




4. Jumping the broom / Skok przez miotłę - zwiastun

Film komediowy, o przygotowaniach do ślubu. Jest to dziesięcioletni film, który ja odkryłam dopiero na Netflixie. Poznajemy historię dwojga zakochanych, których dzieli sytuacja majątkowa oraz podejście do wydarzenia. Dochodzi do starcia między tradycją a nowoczesnością. 


MAM NADZIEJĘ, ŻE POST WAM SIĘ PODOBAŁ.

 

ZAPRASZAM DO ZAOBSERWOWANIA MOJEGO BLOGA, BY BYĆ NA BIEŻĄCO

ORAZ ŚLEDZENIA MNIE TUTAJ:

Instagram

Studygram

10 kwi 2021

ROZMOWY O PRACĘ W DOBIE PANDEMII

Hej hej!

Dzisiaj przychodzę do Was z tematem rozmów o pracę w dobie pandemii. O sytuacji na rynku pracy wspominałam Wam tutaj, ale wspomnę tutaj tylko, że jest kilka miejsc, które regularnie wstawiają ogłoszenia na portale typu olx.pl i to po odbyciu rozmów kwalifikacyjnych z kilkoma osobami. Pojawia się wtedy pytanie: czy żaden kandydat nie jest wystarczający, by dać mu szansę? oraz o co tak naprawdę chodzi pracodawcy, który organizuje rozmowy, a i tak co kilka dni zamieszcza ogłoszenia. Ja byłam na kilku rozmowach o pracę, w sumie miałam trzy prace, szukam czwartej. Byłam na rozmowach w kilku różnych miejscach: od sieciówek, przez stacje benzynowej, salony sieci komórkowych, po pracę w biurze. Myślę, że każda rozmowa (i każda praca) mnie czegoś nauczyła. Jeśli chodzi o to, dlaczego swoje CV wysyłam w takie (i inne miejsca), to ja wybieram oferty, które nie mają w wymaganiach ukończenia studiów oraz takie, które są albo na umowę zlecenie (jeśli jest to miejsce, które jest otwarte również w weekendy) albo pracuje od poniedziałku do piątku na jedną zmianę, ewentualnie dwie. Na moim Studygramie zapytałam Was, czy są jakieś zagadnienia, które mogłabym poruszyć w tym wpisie. 


1. Polecasz jakieś strony / wskazówki do napisania CV?

Przy szukaniu pierwszej pracy, miałam zwykłe CV stworzone w Wordzie. Później skorzystałam z płatnego szablonu na livecareer, jednak szybko zauważyłam, że subskrypcja jest dość droga (z tego co pamiętam to ok. 70 zł znikało mi z konta i to jeszcze był przelew na konto o dziwnej nazwie i dopiero po wpisaniu jej w Google, zostało ono powiązane z livecareer), a ja potrzebowałam możliwości edytowania swojego CV w dowolnym momencie. Później korzystałam z kreatora na stronie pracuj.pl, jednak szybko odkryłam, że nie jest ona dobrym miejscem do szukania pracy (co potwierdzają opinie w Internecie). Moje obecne CV jest stworzone w Wordzie, ale według szablonu. Wystarczy, że na stronie głównej Worda w wyszukiwarce wpiszecie CV i ukaże się Wam kilka dostępnych szablonów. Ja do swojego CV użyłam zdjęcie do tablo z liceum. Plik mam zapisany zarówno w Wordzie (żeby móc je edytować w każdym momencie) oraz w PDF i w tej formie wysyłam je potencjalnemu pracodawcy. Zdarzało mi się słyszeć, że mam bardzo profesjonalne CV i to mnie wyróżnia. 


Jeśli chodzi o wskazówki do napisania CV, to polecam zawrzeć w nim najważniejsze informacje (w szczególności adres, numer telefonu i/lub adres e-mail). Jeśli jesteście studentami zaocznymi, napiszcie to, bo jeśli szukacie pracy w tygodniu, to będzie to działało na Waszą korzyść. Wpiszcie również  dodatkowe kursy, uprawnienia (np. posiadanie książeczki sanepidowskiej)oraz to, że posiadacie prawo jazdy i własny samochód, bo jednak jest dużo osób, które mają prawo jazdy, a z niego nie korzystają, co potrafi przysporzyć problemów, np. jeśli w pracy musicie pojawiać się szybciej lub w weekendy i święta. Jednak nie pisałabym umiejętności, których nie jesteście pewni. Warto postawić na jakość, a nie na ilość. Ja, na przykład, usunęłam z CV zainteresowania, tak by zrobić miejsce na informację o książeczce sanepidowskiej i prawie jazdy, ponieważ uważam, że te informacje są bardziej przydatne dla pracodawcy niż wiedza, że interesuje Was np. fotografia.
Polecam również nie powtarzać w umiejętnościach tego, co zawarliście w opisie stanowiska pracy. Jeśli w jednym miejscu napisaliście, że umiecie obsługiwać kasę fiskalną, nie piszcie już tego w innym. Wybierzcie to, co chcecie żeby pojawiło się przy konkretnej pracy i to, co ma pojawić się w ogólnych umiejętnościach. 

Przy ogłoszeniu o pracę, sprawdźcie również czy pracodawca nie wymaga w klauzuli RODO nazwy swojej formułki. Jeśli tak, to po wysłaniu takiego CV, szybko zmieńcie ją na "ogólną" i zapiszcie. Na olx.pl działa to tak, że ostatnio używany plik ustawiany jest jako domyślny, więc trzeba pamiętać, żeby podmienić pliki. Mi prawdopodobnie zdarzyło się wysłać kilka CV z klauzulą RODO konkretnej firmy.



2. Najczęściej pojawiające się pytania

Mi jako studentce, najczęściej zadawano pytania o studia. W szczególności w ostatniej pracy i teraz na rozmowach. Ponieważ tutaj mam dla Was ciekawostkę: obecnie nie dostaję odpowiedzi z sieciówek (ubraniowych lub sportowych), kawiarni, cukierni, ale z bardziej poważniejszych prac ;) Wracając. Pytano mnie o to, czego się uczę na studiach, co z nich wyniosłam, w którym kierunku chciałabym pokierować swoją drogę zawodową oraz jak bardzo jestem dyspozycyjna.
Pytania, które również się pojawiają to: 
- dlaczego chciałabym pracować w tej firmie / branży 
- czego nauczyła mnie poprzednia praca 
- na jakim poziomie jest u mnie umiejętność komunikacji / poziom języków itp. zależnie od miejsca pracy

Tak naprawdę to, jakie pytania się pojawią zależy od miejsca pracy. Inne pytania będą na rozmowie o pracę w sklepie odzieżowym, inne w czasie rekrutacji na stanowisko biurowe. Jednak każde pytanie ma na celu sprawdzić czy się nadacie. 


3. Jak się przygotować do rozmowy o pracę?

Jeśli jesteście osobami takimi jak ja, czyli wysyłającymi dużo CV, na które odpowiedź dostaje się po dłuższym czasie, polecam wrócić do ogłoszenia i poczytać o wymaganiach, opisie stanowiska (jeśli jest, bo zauważyłam, że mało firm opisuje jak wygląda praca na danym stanowisku) i o firmie, bo czasem lubią zapytać o to, czy znamy ich działalność. 
Warto również sprawdzić adres, dojazd i ustalić sobie godzinę, o której najpóźniej możecie wyjechać, żeby być na czas. 


4. Jak się ubrać?

Myślę, że niezależnie od miejsca, warto być ubranym schludnie i w miarę elegancko. Nie mówię tutaj o garniturze i garsonce, ale np. prostych jeansach, bez dodatków typu dziury i przetarcia, ładnej bluzce czy t-shircie bez dużych, rzucających się w oczy nadruków oraz sweterku, który wygląda lepiej niż bluza. Jednak wydaje mi się, że większość osób wie, że na rozmowę o pracę trzeba ubrać się inaczej niż na spacer z psem. 

Pomimo tego, że ja odbyłam bardzo dużo rozmów o pracę, każda kolejna to dla mnie powód do radości, ale również stres: jak wypadnę, o co będą pytać, czy może wymagają więcej niż napisali w ogłoszeniu oraz najważniejsze: czy dostanę tę pracę. Miałam sytuację, że po rozmowie i podaniu szczegółów takich jak czas pracy, wynagrodzenie, sama rezygnowałam, wiedząc, że w takim miejscu będę się tylko męczyć. Niestety, zdarzają się sytuację, gdy pracodawca nie poda w ogłoszeniu, że np. stawka to najniższa krajowa, a reszta wypłaty to premie, które są zależne od np. wyników sprzedaży. Są osoby, które mają określone warunki w których mogą pracować. Na przykład ja wiem, że jeśli pracowałabym po 12 godzin (lub więcej) dziennie, to nie w miejscu, które jest dalej niż 25km, ponieważ po takiej zmianie jestem strasznie zmęczona i nieraz wracając z pierwszej pracy oddalonej o 26km, miałam momenty, że zamykały mi się oczy. W szczególności po nocnej zmianie. 

Aktualnie pracuję ponownie na stacji benzynowej i uważam, że to jedno z lepszych miejsc dla studentów (i uczniów), w szczególności w obecnych czasach (stacji benzynowej raczej nie zamkną, tak jak sieciówek ;)). Oczywiście wszystko zależy od kierownictwa i od warunków. Na pierwszej stacji (prywatna sieciówka), miałam bardzo różną ilość zmian. W jednym miesiącu potrafiłam mieć 5 zmian, a w kolejnym np. 15. Na drugiej stacji, a dokładniej na Orlenie, miałam ilość zmian zbliżoną do ilości na umowie o pracę. Aktualnie ponownie pracuję na Orlenie i ostatnio odbyłam rozmowę z kierowniczką, która powiedziała, że szefostwo chce nawiązać ze mną dłuższą współpracę, co będzie wiązało się z większą ilością zmian. 
Ja rozumiem, że dużo osób może nie lubić Orlenu (zauważyłam to w Internecie w komentarzach), ale ja, jako pracownik jestem bardzo zadowolona. 

MAM NADZIEJĘ, ŻE POST WAM SIĘ PODOBAŁ.

 

ZAPRASZAM DO ZAOBSERWOWANIA MOJEGO BLOGA, BY BYĆ NA BIEŻĄCO

ORAZ ŚLEDZENIA MNIE TUTAJ:

Studygram

3 kwi 2021

SERIALE Z NETFLIXA, KTÓRE POLECAM CZ. 5 / 5

 Hej hej!

Dzisiaj przychodzę do Was z ostatnim postem z serii Seriale z Netflixa, które polecam. Na ten moment żaden nowy serial mnie nie zaciekawił, więc czekam na kontynuację produkcji, które Wam przedstawiłam. Jeśli chcecie poznać wcześniejsze zestawienia, to zapraszam Was do zakładki Recenzje -> Seriale. W tym poście przedstawię Wam sześć różnych propozycji, w której znajdą się również znane i polecane tytuły. Chciałam Was również poinformować, że z racji rozpoczęcia przeze mnie pracy w tym miesiącu, posty będą pojawiać się raz w tygodniu w soboty. Widzę również po statystykach, że sobotnie posty mają lepszy odbiór. 


1. The Crown - zwiastun

Rodziny Windsorów nie trzeba nikomu przedstawiać. Serial przybliża nam specyfikę tej rodziny oraz przedstawia ważne wydarzenia dla Rodziny Królewskiej oraz całej Wielkiej Brytanii. Losy Królowej, Księżniczki Małgorzaty oraz Diany i pozostałych członków rodziny Windsorów ukazują ich ludzką stronę zestawioną z rolą najważniejszej rodziny Zjednoczonego Królestwa. Osobiście The Crown oglądałam dwa razy. 




2. Dynastia - zwiastun

Klasyk, znany od pokoleń. Sławetna Alexis i jej rodzina. Bogactwo, intrygi, firma i rodzina. Carringtonowie, którzy za wszelką cenę chcą utrzymać swoją pozycję. Rywalizacja między córką a ojcem. Tragedia. Tajemnica. Już nie mogę doczekać się 7 maja, czyli dnia w którym ma pojawić się nowy sezon. 




3. New Amsterdam - zwiastun

Serial, który ma trzy sezony, a dopiero teraz zrobiło się o nim głośno.  Historia lekarza, który chce naprawić oblicze medycyny, w międzyczasie zmagając się z chorobą. Pomimo wielu przerysowań sytuacji medycznych, serial stara się oddać realia życia lekarzy. Pokazuje również walkę z chorobą, tragedię, ironię losu oraz walkę z systemem. 




4. Dead to me - zwiastun

Przyjaźń, która połączyła dwie, pozornie obce sobie kobiety uczęszczające do grupy wsparcia: wdowę oraz kobietę, która wszystkim mówiła, że "kogoś straciła". Jak się okazało kryła ona mroczną tajemnicę związaną z rodziną wdowy. 




5. Bonus Family - zwiastun

Skandynawska produkcja o rodzinie patchworkowej i jej problemach. Wychowanie dzieci, budowanie nowych relacji, budowanie jednej wielkiej rodziny. Serial momentami jest zabawny, jednak porusza również poważne tematy, jak np. niechciana ciąża, problemy dorastających dzieci, odmienne poglądy na wychowanie dzieci. 




6. Who killed Sara? / Kto zabił Sarę? - zwiastun

Netflixowa, meksykańska nowość. Jest to thriller opowiadający o Alexie, który po wyjściu z więzienia, szuka sprawiedliwości za to, co spotkało jego i jego siostrę, Sarę. W między czasie pojawiają się nowe poszlaki i nowe fakty, które wpływają na losy wmieszanych w historię ludzi. Drugi sezon ma pojawić się 19 maja i zapowiada się bardzo ciekawie. 



MAM NADZIEJĘ, ŻE POST WAM SIĘ PODOBAŁ.

 

ZAPRASZAM DO ZAOBSERWOWANIA MOJEGO BLOGA, BY BYĆ NA BIEŻĄCO

ORAZ ŚLEDZENIA MNIE TUTAJ:

Instagram

Studygram

31 mar 2021

MITY NA TEMAT PRYWATNYCH UCZELNI

 ... Z PERSPEKTYWY  STUDENTA  ZAOCZNEGO  UCZELNI  PUBLICZNEJ  I   PRYWATNEJ 

Hej hej!

W dzisiejszym poście przychodzę do Was z mitami na temat prywatnych uczelni. Wiele z tych mitów zostało już obalonych przez innych studentów prywatnych uczelni. Jednak z tego co zauważyłam, to wypowiadali się studenci tych większych i droższych prywatnych uczelni. A niestety, uczelnia uczelni nie równa, co chciałabym tutaj pokazać. W swoich wypowiedziach zestawię opinię o studiach niestacjonarnych z moim doświadczeniem z uczelni publicznej. 

1. Na uczelni prywatnej są w większości bogate dzieciaki bez doświadczenia 

Zaczniemy od dzieciaków.  U mnie na roku przeważają osoby 35+, jak nie 40+, a znajdą się nawet osoby, którym blisko do wieku emerytalnego. Z tego co się orientuję są tylko trzy osoby w wieku dwudziestu kilku lat. Więc jak się można domyślić, są to osoby pracujące, najczęściej na wyższych stanowiskach lub prowadzące własne firmy, które chcą się dokształcić lub zaktualizować swoją wiedzę. 

Na mojej poprzedniej uczelni, przeważały młode osoby, przed trzydziestką, które niekoniecznie pracowały na wysokich stanowiskach, albo się nie chwaliły. Ale były też takie, które potrafiły otwarcie mówić o swoich zarobkach. Zdarzali się absolwenci innych kierunków lub osoby, które z różnych względów musiały porzucić wcześniejsze studia.  W grupie były również osoby, które poszły na studia dla papierka, ponieważ szef obiecał im awans, kiedy będą miały dyplom z zarządzania. 

Jeśli chodzi o status materialny, to zdarzały się osoby, które jeździły samochodami z salonu lub kupionymi jako paroletnie auta, mieszkały same w nowych mieszkaniach o dobrym standardzie na osiedlu należącym do tych droższych. Jednak były to też osoby, które nie wstydziły się przyznać, że np. mają dobrą pracę, dorabiają sobie, mają bogatego chłopaka, mieszkanie jest odziedziczone, mają pomoc rodziców.  Ale zdarzały się osoby, które jeździły starszymi samochodami, byle by tylko mieć czym jeździć. Myślę, że na każdej uczelni znajdą się osoby z różnym statusem majątkowym. 


2. Studenci mieli słabe wyniki z matur

Myślę, że to można powiedzieć ogólnie o studiach zaocznych, ponieważ wydaje mi się, że w czasie rekrutacji na studia zaoczne na publicznej uczelni, też nie liczyły się wyniki z matur. Na moją uczelnię przenosiłam się w trakcie drugiego semestru i musiałam wysłać oceny z semestru pierwszego. 


3. Na uczelni prywatnej płacisz tylko za dyplom / płacisz za zdanie

Możliwe, że tutaj Was zaskoczę, ale na prywatnej uczelni wymagają od nas więcej (ale też więcej nam przekazują) niż miało to miejsce na uczelni publicznej. Na przykład na mojej pierwszej uczelni mieliśmy dwa przedmioty, na których prowadzący realizowali materiał. Na obecnej uczelni nie zdarzyło się, żeby zajęcia odbiegały od tematu. Może na pierwszych zajęciach, wykładowcy pytali paru osób czym się zajmują, czy mamy jakieś pojęcie o zagadnieniach omawianych na przedmiocie. Pomimo tego, że na obydwóch uczelniach za studia płaciłam, na prywatnej uczelni wykładowcy mają do tego większy szacunek. Oczywiście zdarzają się, że wykładowcy którzy dają jakieś ułatwienia jeśli chodzi o zdanie egzaminu, np. listę zagadnień, które się pojawią, robią powtórki materiału (głównie na przedmiotach matematycznych) lub na platformie po zapisaniu podejścia do egzaminu, jest możliwość sprawdzenia prawidłowych odpowiedzi. 


4. Dyplom z uczelni prywatnej jest mniej warty 

Nie mogę wypowiedzieć się z perspektywy absolwenta, ale wypowiem się z perspektywy studenta szukającego pracy i bywającego na rozmowach kwalifikacyjnych w różnych miejscach. Większość miejsc, w których byłam na rozmowie, to miejsca handlowe, gdzie wymagali wykształcenia średniego, praca dobra dla uczniów, studentów, umowa zlecenie. Dwa miejsca oferowały poważniejsze stanowiska, również chcieli osoby z wykształceniem średnim, jednak rekruterzy byli zainteresowani moimi studiami. Bardziej tym, jak pogodzę studia z pracą, jak harmonogram zjazdów wpłynie na moją dyspozycyjność. Na ostatniej rozmowie o pracę, pytali o przedmioty i kierunek w jakim chciałabym się rozwijać. Znam osoby, po prestiżowych uczelniach, studiujące dziennie, które pracują na niskich stanowiskach lub wyższych, na których wymaganiem było wykształcenie średnie. 

W dzisiejszych czasach według wielu osób liczy się doświadczenie zawodowe i umiejętności. Prywatna uczelnia może mieć w swoim planie przedmioty, dzięki którym student zdobędzie wymagane umiejętności np. obsługę specjalistycznego programu. Oczywiście, lepiej w CV będzie wyglądać, że ktoś pracował na stanowisku wykorzystując ten program przez kilka lat niż uczył się go przez jeden semestr, jednak jeśli rekruter dostanie CV od kilku (nastu/dziesięciu) studentów i niewielka część będzie miała zawartą np. obsługę wymaganego programu, to zrobi sobie selekcję i z pośród tych osób będzie wybierał dalej.  To brzmi banalnie, a w rzeczywistości tak nie jest. Jeśli ktoś regularnie przegląda strony z ofertami pracy, to może zauważyć, że co kilka dni pojawiają te same ogłoszenia, nawet bez zmienionego opisu (chyba, że tylko u mnie ma miejsce takie zjawisko). 

MAM NADZIEJĘ, ŻE POST WAM SIĘ PODOBAŁ.

 

ZAPRASZAM DO ZAOBSERWOWANIA MOJEGO BLOGA, BY BYĆ NA BIEŻĄCO

ORAZ ŚLEDZENIA MNIE TUTAJ:

Instagram

Studygram 

27 mar 2021

SERIALE Z NETFLIXA, KTÓRE POLECAM CZ. 4 / 5 I DLA NASTOLATEK

 Hej hej!

W dzisiejszym poście przychodzę do Was z przedostatnim postem z serii Seriale z Netflixa, które polecam. Przedstawię Wam cztery seriale, które być może znacie i które ja określiłam jako dla nastolatek. Są to propozycje, według mnie, skierowane do osób, które chcą się zrelaksować i nie skupiać na wymagającej fabule. 

1. The Babysitter Club - zwiastun

Pięć przyjaciółek, których relacje na początku nie są idealne, postanawiają zacząć zarabiać jako opiekunki do dzieci. Serial oparty jest na serii książek pod tym samym tytułem, nad którą pracowało kilku autorów. Fabuła przedstawia życie każdej z trzynastolatek, ich wzajemne relacje i ich pracę oraz związane z tym perypetie. 




2. Jane the Virgin - zwiastun

Tej latynoskiej telenoweli nie trzeba chyba wszystkim przedstawiać. Zbieg okoliczności sprawia, że Jane spodziewa się dziecka swojego szefa. Do tego dochodzi skomplikowana relacja z narzeczonym, elementy kryminału i mamy telenowele. Jest to jeden z niewielu seriali, na których zakończeniu płakałam... że się kończą. 




3. Emily in Paris 

Kolejny serial, o którym słyszałam bardzo dużo pozytywnych opinii. Emily wyrusza do Francji, by podjąć wymarzone stanowisko. Jednak jej oczekiwania zderzają się z europejską rzeczywistością. Emily przeżywa romanse, zawirowania w pracy oraz problemy młodej kobiety wspinającej się po szczeblach kariery. 




4. The Bold Type - zwiastun

Historia trzech przyjaciółek rozwijających swoją karierę w redakcji Scarlett. Każda z nich wywodzi się z innego środowiska, zajmuje inne stanowiska, ma inne plany i marzenia. Serial przedstawia ich relacje, pracę, związki, perypetie i problemy rodzinne. Serial jest podobny do Emily in Paris, ponieważ oba te seriale opowiadają o rozwoju, karierze i perypetiach młodych dziewczyn. 



MAM NADZIEJĘ, ŻE POST WAM SIĘ PODOBAŁ.

 

ZAPRASZAM DO ZAOBSERWOWANIA MOJEGO BLOGA, BY BYĆ NA BIEŻĄCO

ORAZ ŚLEDZENIA MNIE TUTAJ:

Instagram

Studygram 

24 mar 2021

KOLEJNA ROZMOWA O PRACĘ I JAK WYGLĄDA RYNEK PRACY I VLOG


 Hej hej!

Dzisiaj przychodzę do Was z filmem na temat mojej ostatniej rozmowy o pracę. Łatwiej jest mi moje przemyślenia wypowiedzieć słownie niż napisać, więc mam nadzieję, że zobaczycie mój film. Jeśli macie jakieś pytania, to zapraszam do zadawania ich w komentarzach oraz możecie napisać jak to wygląda u Was. Może w innych regionach Polski jest łatwiej znaleźć pracę. 

Film jest w postaci linku do Youtube, ponieważ był za duży, żeby umieścić go bezpośrednio na blogu. Jeśli ktoś obserwuje mnie na Studygramie, to dostęp do filmu miał wcześniej oraz był na bieżąco z sytuacją. 



MAM NADZIEJĘ, ŻE POST WAM SIĘ PODOBAŁ.

 

ZAPRASZAM DO ZAOBSERWOWANIA MOJEGO BLOGA, BY BYĆ NA BIEŻĄCO

ORAZ ŚLEDZENIA MNIE TUTAJ:

https://www.instagram.com/_z.zuzanna/

https://www.instagram.com/future_mrsmanager/


20 mar 2021

SERIALE Z NETFLIXA, KTÓRE POLECAM CZ. 3 / 5 I HISTORIE NASTOLATKÓW

 Hej hej!

Dzisiaj przychodzę do Was z kolejnym postem z serii Seriali z Netflixa, które polecam. Wcześniejsze posty z tej serii znajdziecie w zakładce Recenzje -> SerialeDzisiaj przedstawię Wam seriale o nastolatkach, jednak nie są to luźne i przyjemne seriale. 


1. Riverdale - zwiastun sez. 5

Chociaż jestem prawdopodobnie jedną z ostatnich osób, które zaczęły oglądać ten serial, to stwierdziłam, że o nim napiszę. Moją relację z Riverdale określiłabym jako love-hate, w szczególności, gdy zaczęły pojawiać się mroczniejsze sceny. Jednak w fabule jest coś takiego, co przyciąga i w tym momencie z niecierpliwością czekam na kolejne odcinki piątego sezonu. 



2. Greenhouse Academy - zwiastun

Jest to serial, który na początku zapowiada się jako produkcja familijna. Jednak fabuła jest związana z rozwiązywaniem zagadki. Jest to historia dwójki rodzeństwa trafiającego do elitarnej akademii Greenhouse, do dwóch różnych dormitoriów. Łączy je jedno - są dziećmi znanej astronautki, której ciało zaginęło podczas wypadku. Jak się okazuje, zaginięcie nie jest takie oczywiste. 



3. Pretty Little Things - zwiastun

Jest to serial o szkole baletowej, do której trafia dziewczyna z niepasującego środowiska, która dostała się tam przez nieszczęśliwy wypadek swojej poprzedniczki. Fabuła oparta jest na relacjach między uczniami oraz skupia się na historii poszkodowanej dziewczyny. 



4. Dare me - zwiastun

Historia dwóch przyjaciółek, cheerleaderek, którymi zaczyna przewodzić nowa trenerka. Na początku mogłoby się wydawać, że jest to historia o problemach zapatrzonych w siebie, rozpieszczonych nastolatek, jednak z kolejnymi odcinkami zaczyna robić się ciekawiej. Pojawiają się dramaty i tajemnice. 



5. Spinning Out - zwiastun

Historia Kat, która była obiecującą łyżwiarką figurową. Jednak groźny wypadek sprawił, że dziewczyna z wielką ostrożnością wraca na lód. Jednak nie jest to tylko historia o powrocie do łyżwiarstwa i mierzeniu się ze strachem. Jest to również opowieść o radzeniu sobie z chorobą psychiczną, z którą zmaga się Kat i jej matka; miłości i przyjaźni. 



MAM NADZIEJĘ, ŻE POST WAM SIĘ PODOBAŁ.

 

ZAPRASZAM DO ZAOBSERWOWANIA MOJEGO BLOGA, BY BYĆ NA BIEŻĄCO

ORAZ ŚLEDZENIA MNIE TUTAJ:

Instagram

Studygram 


17 mar 2021

DLACZEGO NIE WRÓCĘ NA YOUTUBE?

Hej hej!

W dzisiejszym poście przychodzę do Was z odpowiedzią na pytanie Dlaczego nie wrócę na Youtube, skoro blogi powoli odchodzą do lamusa, dużo blogerów zakłada swoje kanały, żeby dotrzeć do większej ilości osób. Jak wiecie (albo i nie ;)) ja do prowadzenia kanału na Youtube podchodziłam kilka razy. Niestety było to na przełomie gimnazjum i liceum, więc w okresie, w którym wiele osób jest w tzw. głupim wieku. Już nie dzieci, ale jeszcze nie dorośli, co miało wpływ na to, że zrezygnowałam na dobre z prowadzenia kanału. Przedstawię Wam kilka moich powodów, dlaczego, pomimo tego, że bardzo bym chciała i nawet kilka pomysłów chciałabym zrealizować w formie filmiku, nie zrobię tego i nie wrzucę filmu na Youtube. 

Pierwszą, główną przyczyną tego wszystkiego był stres, że przy włączeniu Youtube'a na lekcji, mój kanał wyświetli się na stronie głównej albo ktoś na przerwie włączy mój film. O tym, że prowadzę kanał wiedział chyba tylko jeden kolega. Napisałam chyba, ponieważ to on tylko przyznał się do tego, że wie. Zresztą nie byłam jedyną osobą działającą w Internecie w naszej szkole, a nawet w naszym roczniku, jednak zawsze taka osoba wzbudzała zainteresowanie. W momencie włączania Youtube czy to na lekcji, czy to na przerwie (koledzy z naszej klasy puszczali różne piosenki), robiło mi się gorąco, słabo, a powodem tego był strach, że mój kanał i moja twarz pojawi się na stronie głównej. 

Niezadowolenie z jakości filmów jest to głównie spowodowane tym, że kupując sprzęt nie wybrałam takiego, który ma wysuwany ekran z podglądem, przez co nie byłam w stanie kontrolować na bieżąco jakości filmów. Później się okazywało, że obraz jest nieostry, ostrość jest nieustawiona tak jak trzeba, nagrywanie wyłączyło się po czasie. 

Brak warunków do nagrywania - wstydliwość. Mieszkam w domu, w którym, w czasach kiedy nagrywałam, mieszkało 8 osób. Ściany cienkie, wszystko słychać. Jedyną porą, w której nagrywałam to była niedziela rano, kiedy Dziadkowie byli w Kościele, a reszta spała. Możecie się domyślać jak to wyglądało - nagrywanie na szybko, byle by wyrobić się w czasie, który zazwyczaj wynosił ok. 40 minut, tak, żeby nikt nie słyszał co mówię. Moja wstydliwość przejawia się również w trakcie zajęć zdalnych. O ile nie mam problemu, żeby się odezwać w grupie studentów na uczelni, tak unikam używania mikrofonu na zajęciach zdalnych. 

Nie podobają mi się moje nagrania. Prawda jest taka, że brak podglądu, moja nieumiejętność wypowiadania się (bardzo często się zacinam i jąkam, co możecie zauważyć na moich vlogach, które wrzucam do zakładki  Vlogi) powoduje, że moje filmiki mi się nie podobają. Z tego również powodu, nie pojawi się vlog, który nagrałam w trakcie sesji, ponieważ nie podoba mi się to, co nagrałam. 

Łatwość zauważenia kanału na Youtube. Ten punkt łączy się z punktem pierwszym. Niestety, ale jeśli oglądamy film o danej tematyce, podobne filmiki pojawiają się w polecanych obok filmu lub na stronie głównej. Ja bardzo często tworzyłam miniaturki z fragmentu filmu, więc nie dało się nie zauważyć, że filmik jest mój. 

Jak możecie zauważyć, głównym powodem rezygnacji był stres: że ktoś zauważy, że będą wyśmiewać się z jakości lub tematyki. Z takimi reakcjami spotkałam się nawet w rodzinie, więc możecie sobie wyobrazić z jakimi emocjami się zmagałam. 

MAM NADZIEJĘ, ŻE POST WAM SIĘ PODOBAŁ. 


ZAPRASZAM DO ZAOBSERWOWANIA MOJEGO BLOGA, BY BYĆ NA BIEŻĄCO

ORAZ ŚLEDZENIA MNIE TUTAJ:

Instagram

Studygram

13 mar 2021

SERIALE Z NETFIXA, KTÓRE POLECAM CZ. 2 / 5 I SERIALE ROMANTYCZNE

 Hej hej!

W dzisiejszym poście przychodzę do Was z drugą częścią seriali z Netflixa, które polecam. W dzisiejszym poście przedstawię Wam cztery seriale z wątkiem miłosnym w tle. Jeśli chcecie przeczytać pierwszą część seriali, które polecam, w których przedstawiam programy Reality Show, to zapraszam Was tutaj.


1. Home for Christmas / Facet na święta - zwiastun

O tym serialu chyba nie muszę się rozpisywać, ponieważ zanim go obejrzałam, to zauważyłam, że wiele osób go poleca. Johanne, lubiana pielęgniarka z norweskiego szpitala, singielka, której były facet założył rodzinę. Z powodu zbliżających się świąt, szuka kogoś, kogo mogłaby przedstawić rodzicom. Serial to historia jej perypetii z różnymi mężczyznami. 




2. Chesapeake Shores - zwiastun

Histora Abby, która wraca do rodzinnego miasteczka, by pomóc siostrze i odpocząć od swoich problemów. W międzyczasie spotyka swoją licealną miłość, a rodzina ma problemy. Abby musi podjąć wiele decyzji tak, aby zbudować nowe życie sobie i swoim córkom. 


 

3. Virgin River - zwiastun

Pielęgniarka Mel, po śmierci męża i córki, dostaje pracę w cichej miejscowości Virgin River. Musi mierzyć się z pracą z doktorem Mullinsem, który był nauczony pracy samotnie, bez nowoczesnych wynalazków medycyny. Dodatkowym problemem jest uczucie, które zrodziło się między nią i weteranem wojennym Jackiem, któremu stara się pomóc. 



4. Sweet Magnolias / Słodkie Magnolie - zwiastun

Serial, w którym są dwa główne wątki: budowanie nowego życia po rozwodzie Maddie, budowanie własnego biznesu wraz z przyjaciółkami i miłość, która powoduje wiele wątpliwości. 


MAM NADZIEJĘ, ŻE POST WAM SIĘ PODOBAŁ.

 

ZAPRASZAM DO ZAOBSERWOWANIA MOJEGO BLOGA, BY BYĆ NA BIEŻĄCO

ORAZ ŚLEDZENIA MNIE TUTAJ:

Instagram

Studygram

10 mar 2021

SESJA NA STUDIACH PUW

 Hej hej!

W dzisiejszym poście mam dla Was informacje o tym jak wygląda sesja na studiach PUW oraz czym właściwie jest PUW i co zmieniło się w czasach pandemii. Myślę, że może to być ciekawy post dla osób, które chciałyby poznać jak wygląda zdalne nauczanie w normalnych czasach, poza pandemią. Niestety ja nie mogę opowiedzieć tego z własnego doświadczenia, ponieważ ja na uczelnię, na której studia realizowane są w ten sposób, przeniosłam się w maju 2020 roku, więc informacje jak to wyglądało przed pandemią, otrzymałam od koleżanki. O studiach wspieranych przez Internet pisałam również tutaj

PUW - Polski Uniwersytet Wirtualny - jest częścią Akademii Humanistyczno-Ekonomicznej w Łodzi. PUW wystartował w 2002 roku z kierunkami zarządzanie i marketing oraz informatyka. W 2013 i 2015 pula kierunków znacznie się zwiększyła. Edukacja na Polskim Uniwersytecie Wirtualnym odbywa się na platformie zdalnego nauczania. Na platformie umieszczone są materiały dydaktyczne, zakresy wymagań, a także zadania, testy, quizy i tematy do dyskusji na forum. Studenci uczą się w grupach pod opieką nauczycieli akademickich, którzy moderują dyskusje, udzielają odpowiedzi na pytania, a także zlecają zadania i oceniają ich wykonanie. Istotnym elementem kształcenia w systemie e-learningowym PUW są narzędzia umożliwiające komunikację w relacjach dydaktyk–student oraz student–student. Oprócz nauki on-line studenci Polskiego Uniwersytetu Wirtualnego uczestniczą w zajęciach konsultacyjnych, stacjonarnych.  Sesja egzaminacyjna odbywa się w siedzibie uczelni. Egzaminy zdaje się w tradycyjnym trybie – pisemnie lub ustnie – bezpośrednio przed wykładowcami. Program nauczania on-line na danym kierunku jest identyczny jak w systemie studiów niestacjonarnych, a po obronie pracy dyplomowej absolwent otrzymuje dyplom ukończenia studiów zaocznych. (źródło: wikipedia ) 

Moja uczelnia współpracuje z AHE, jeśli chodzi o kwestię studiów online (przynajmniej tak mi się wydaje, nie znalazłam oficjalnej informacji na ten temat, ale dzielimy z nimi platformę i dziekanat w Wodzisławiu). Studenci PUW dzielą się na dwie grupy - PUW Lublin i PUW Wodzisław Śląski, ale zajęcia mamy razem, łącznie z grupą studentów niestacjonarnych (w obecnych czasach, nie wiem jak jest w czasach, kiedy uczelnie są otwarte). 

Kwestię tego czym jest PUW mamy wyjaśnioną, więc przejdźmy do tego, jak wyglądają zajęcia i sesja. Z tego, co wiem od koleżanki, w czasach przed pandemią, zjazdy (chodzi mi o zajęcia w siedzibie uczelni) odbywały się raz w miesiącu. W obecnych roku akademickich te zjazdy są co dwa miesiące (na pierwszym roku również), więc mamy ich 3 na semestr. W czasie zjazdów realizujemy przedmioty w formie laboratoriów, lektoratów, projektów i ćwiczeń. Wykłady mamy w formie wideokonferencji na Microsoft Teams lub BigBlueButton, zdarza się, że nawet poza dostępnym dla nas terminarzem zjazdów. Nie mamy kolokwiów w trakcie semestru, zaliczenie przedmiotu składa się z projektów zaliczeniowych, egzaminów i ewentualnie projektów cząstkowych. 

Sesja egzaminacyjna zaczyna się w okolicach ostatniego zjazdu (patrząc na harmonogram wszystkich kierunków) i trwa około 9 dni. Jednak egzaminy końcowe rozpoczynają się już w trakcie ostatniego zjazdu. Na 2 roku egzaminy mieliśmy ze wszystkich przedmiotów, które odbywały się w formie wykładu i ćwiczeń. Z niektórych tylko obejmowały wiedzę z tylko z wykładu lub tylko z ćwiczeń, a czasami odbywały się zarówno z wykładów, jak i z ćwiczeń. Były to wtedy dwa osobne egzaminy, w różnych terminach. Egzaminy miały formę testów do rozwiązania na platformie (wybranie prawidłowej odpowiedzi) lub zadań wysłanych w pdf, które trzeba było rozwiązać i przesłać odpowiedź. Część wykładowców starała się nam ułatwić zdanie przedmiotu, np. poprzez podanie zagadnień, które się pojawią lub wgląd do odpowiedzi (już po zatwierdzeniu podejścia do testu) i umieszczenie tych samych pytań w drugim podejściu oraz zrobienie testu pod koniec zajęć i poświęcenie ich części na powtórkę materiału. 

 MAM NADZIEJĘ, ŻE POST WAM SIĘ PODOBAŁ.

Ze statystyk wyświetleń postów na blogu, zauważyłam, że najbardziej interesuje Was tematyka zmiany uczelni oraz inne tematyczne, praktyczne posty. Jeśli chcielibyście, żebym podjęła tutaj jakąś tematykę, o czymś bardziej napisała, dajcie znać w komentarzach. 

Stwierdziłam również, że posty będą pojawiać się dwa razy w tygodniu: w środy i w soboty o godz. 8:00. 

ZAPRASZAM DO ZAOBSERWOWANIA MOJEGO BLOGA, BY BYĆ NA BIEŻĄCO 

ORAZ ŚLEDZENIA MNIE TUTAJ:

Instagram

Studygram 

6 mar 2021

FILMY Z NETFLIXA, KTÓRE POLECAM CZ. 1 / 2

 Hej hej!

W dzisiejszym poście przychodzę do Was z postem, w którym przedstawię sześć filmów, które polecam i które dostępne są na Netflixie. Podobny post opublikowała wcześniej Adraasteja, więc zapraszam na jej bloga do poznania jej opinii o wybranych produkcjach Netflixa. Mam nadzieję, że post uda mi się napisać w taki sposób, że Was zaciekawię, ale nie zdradzę szczegółów, które warto poznać samemu. 

Przez moją pomyłkę, post który miał pojawić się jako drugi z tej serii, pojawił się dużo wcześniej, więc jeśli chcecie poznać seriale z Netflixa, które polecam, to zapraszam. Jest to część pierwsza, w której znajdziecie programy Reality Show. Posty z tej serii będą pojawiać się co sobotę, do końca marca. 

1. Squared Love / Miłość do kwadratu - zwiastun


Jest to polska produkcja dostępna na platformie od 11 lutego. Film opowiada o relacji dziennikarza/modela z modelką i nauczycielką; rozterkach, perypetiach różnych ludzi. Oczywiście, jak to w polskiej komedii, nie mogło zabraknąć wątku miłosnego, który tutaj jest bardzo ciekawy. W głównych rolach występują: Adrianna Chlebicka i Mateusz Banasiuk. Oczywiście, jak na polski film przystało, nie zabrakło również Tomasza Karolaka ;). 




2. Work It - zwiastun


Amerykańska produkcja z Sabiną Carpenter w roli głównej, która miała premierę 7 sierpnia zeszłego roku. Główna bohaterka, Quinn jest ambitną licealistką, której dostanie się do collage'u zależne jest od sukcesu jej grupy tanecznej. Ale Quinn nie potrafi tańczyć. Dotychczas zajmowała się obsługą świateł podczas występu. Zdesperowana dziewczyna postanawia za wszelką cenę dostać się do zespołu i razem z nim wystartować w konkursie Work It, od którego wszystko zależy. 



3. Feel the Beat - zwiastun


Kolejna amerykańska produkcja dostępna od zeszłym wakacji, w tematyce tanecznej, ale tym razem główną bohaterką jest zawodowa tancerka. Po niepowodzeniu na Broadway'u, April (grana przez Sofię Carson) wraca do rodzinnego miasteczka i zaczyna przygotowania dziecięcej grupy tancerek do konkursu, który tak naprawdę ma być szansą dla niej, by zaistnieć. Jest to film, który zdecydowanie obejrzę drugi raz. 



4. Christmas Wedding Planner - zwiastun


Kelsey (Jocelyn Hudon) jest wedding plannerką, która przygotowuje świąteczny ślub swojej kuzynki. Jednak w międzyczasie poznaje osobę, która chce przeszkodzić w tym przedsięwzięciu i ma ku temu powody. Fabuła jest przewidywalna, ale jest to naprawdę fajny, świąteczny film. Dostępny na Netflix od grudnia 2017 roku. 



5. You get me - zwiastun


Holly (Bella Thorne) po nocy spędzonej z Tylerem (Taylor John Smith) popada w obsesję na jego punkcie. Jest to dość mroczny, ciekawy film, ale wydaje mi się, że zakończenie jest przewidywalne i charakterystyczne dla tego rodzaju filmu. 



6. Miracles from Heaven / Cuda z nieba - zwiastun


Produkcja z 2016 roku, z Jennifer Garner w jednej z głównych ról. Fabuła inspirowana życiem Annabel Beam. 10-latka nagle zaczyna ciężko chorować. Jej rodzice robią wszystko, żeby znaleźć diagnozę i lekarstwo na przypadłość córki. Jednak dochodzi do wypadku, na skutek którego dziewczynka przeżywa śmierć kliniczną. Gdy dziewczynka odzyskała przytomność w szpitalu, okazało się, że jest ona zdrowa. 

MAM NADZIEJĘ, ŻE POST WAM SIĘ PODOBAŁ.

ZAPRASZAM DO ŚLEDZENIA MNIE TUTAJ:

Instagram

Studygram 

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia