czwartek, 26 stycznia 2017

Jestem beznadziejna.

Hej hej!
Każdy bloger czy youtuber zakładający swoje miejsce w internecie liczy na to, że znajdzie osoby, które będą go chciały czytać lub oglądać. Potem by chciały stronę na facebook'u, grupę, obserwatorów na Instagramie i Snapchacie. 
Znalezione obrazy dla zapytania depresja blogera 
 Jednak rzeczywistość jest inna.
Pierwsze kilka miesięcy, pół roku to taki czas, gdy blog i kanał zaczyna raczkować. Kilkanaście wyświetleń, reklamowanie się, jeden subskrybent na miesiąc,z blogiem trochę trudniej. Na Youtube działa to tak, że filmy pojawiają się obok jakiegoś filmu jeśli mają takie same tagi i tematykę, na blogu tak nie ma. Jeśli nie siedziałeś wcześniej w blogosferze to trudno jest znaleźć blogi, na których możesz zamieścić komentarz z adresem do Twojego bloga. Ja swój pierwszy kanał prowadziłam sporadycznie. Zanim zaczęłam regularne nagrywanie miałam 30 subskrypcji, potem przybyło do 63. Teraz mam 4 subskrypcje, a kanał działa dziesiąty dzień. Mam nadzieję, że mój Sony zostanie szybko naprawiony, bo po pierwsze: od obecnego telefonu zgubiłam słuchawki, po drugie ten telefon ma mało pamięci i pousuwałam pliki i z 0,8 GB wolnej pamięci zrobiło się 0,3GB i po usunięciu plików jest nadal, po trzecie jakość jest słaba, nawet przy aplikacji, po czwarte nagrzewa się, po piąte aparat nie ma funkcji robienia zdjęć tekstu. 
Znalezione obrazy dla zapytania przygnębienie 
 
15 lutego wybije dwa lata odkąd prowadzę bloga. Przez ten czas uzbierało mi się 103 obserwatorów, 23 tysiące wyświetleń i jedna propozycja współpracy(test doczepianych włosów, heh). Do tego miałby być rok kanału na youtube, ale go usunęłam, więc uznajmy, że jest to rok mojej ,,działalności'' na tej platformie. Kiedy obserwatorów mi ubywało, komentarze się nie pojawiały, wyświetlenia też nie były znaczne, to w głowie pojawiała się myśl, że jestem beznadziejna. Że blog i kanał są beznadziejne, że to, co robię jest beznadziejne i bezsensu. Łapki w dół i brak odzewu pod filmami też o czymś świadczy. Na Instagramie obserwują mnie obcy ludzie z zagranicy, którzy liczą tylko na odwzajemnione obserwacje, na Snapchacie też oglądają mnie 3 osoby. O frekwencji na stronkach na facebook'u nie wspomnę, bo za każdym razem wynosiła ona 0. Jedno wielkie, soczyste ZERO!
Każdy brak aktywności, subskrypcji, komentarzy, spadek obserwatorów upewnia mnie w przekonaniu, że JESTEM BEZNADZIEJNA.
Buziaki!
-----------------------
Snapchat: cathrinebloog

 

3 komentarze:

  1. Nie jesteś beznadziejna :) Dobrze prowadzisz tego bloga i przy tym zostań! Jak zaczynałam prowadzić aktualnego bloga, nikt go nie czytał, więc zrozumiałam, że trzeba po prostu pokazać go ludziom wchodząc na inne blogi. Aktualnie kocham to robić i nie zamierzam z tego rezygnować, mam nadzieję, że ty też.

    Zapraszam na mój blog!

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj po co sie tak okreslac? Piszesz bloga dla siebie czy dla kogos? Mysle ze blog to forma pisania aby pisac bo lubisz to robic z czasem przyjda osiagi ;P
    Zapraszam: by Arek

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie możesz mówić, że jesteś beznadziejna :) Wiadomo, ze nic samo nie przychodzi, efekty pracy będą w swoim czasie :)
    mój blog, hooneyyy

    OdpowiedzUsuń

♦ Nie wchodzę w linki, przy których pisze tylko ,,super post'', więc nie wysilaj się komentarzem.
♦ Nominacje do TAGów, LBA, posty gościnne itp. mile widziane(więcej w zakładce Contact/Cooperation)
♦ Kom/kom, obs/obs --> trafiasz do spamu