poniedziałek, 10 października 2016

I would be a single

Hej hej!
Były już posty o podobnej tematyce, wręcz jeden(klik) był bardzo podobny. Ale kto wraca do postów sprzed pół roku? Teraz chciałabym trochę rozszerzyć temat, bo tam było tylko o posiadaniu dzieci, a teraz chciałabym ogólnie napisać o związkach i zakładaniu rodziny. Jakie ja mam o tym zdanie(możecie się nie zgodzić i na pewno wiele osób się nie zgodzi, ale nie po to trzeciego października był strajk, żeby każdy nam mówił co mamy robić), jak to wygląda z punktu widzenia kobiety żyjącej w dwudziestym pierwszym wieku oraz jak to widzi licealistka. 
Znalezione obrazy dla zapytania rodzina 
Kiedyś normalną rzeczą był dom wielopokoleniowy- dzieci, rodzice i dziadkowie, czasem nawet pradziadkowie. Sama mieszkam w takim domu. My zajmujemy piętro, babcia z dziadkiem dół. Niestety, teraz pokolenia dwudziesto czy trzydziestolatków już na studiach się wyprowadzają. Domy budowane są coraz mniejsze, no bo przecież będzie tam mieszkało tylko małżeństwo i ich dzieci(co do dzieci, to w następnym akapicie), a dom rodzinny zostanie sprzedany albo przepisany któremuś z dzieci. 
https://hd.unsplash.com/photo-1470843810958-2da815d0e041 
Właśnie. Dzieci. Teraz pokolenia ludzi dwudziesto czy trzydziestoletnich dąży do kariery. W szczególności, gdy pochodzi z rodzin, gdzie się nie przelewało i ta osoba chce po prostu się wybić i odkuć. Studia, praca na etat, a nie na umowę śmieciową, potem kupno lepszego mieszkania, auta i mamy brak związku. Młodzi ludzie nie chcą przekreślać tego wszystkiego do czego doszli. Nie rzadko spotykaną sytuacją jest, że muszą wybierać- albo praca albo bawienie się w rodzinę, w szczególności pracując w jakiś korporacjach, gdzie na ich stanowisko jest dziesięciu chętnych. Bo po co jakiemuś szefowi pracownik, który bierze roczny macierzyński, jak może zatrudnić kogoś, kto będzie dla niego pracował i przejmie robotę.
Znalezione obrazy dla zapytania korposzczury 
 Po drugie za wygodnie nam samemu. Oczywiście fajnie jest być w związku, ale żeby od razu ślub i dzieci i inne zobowiązania trochę nas przerażają. Niektórzy decydują się na ślub, bo automatycznie mają wszystkie upoważnienia czy mogą dzielić się wydatkami. Po za tym możemy mieć całą kasę dla siebie- wakacje, droższe ubrania, elektronika, no kto by nie chciał(?). Po za tym dziecko to zerwane noce, wywiadówki w szkole, choroby. No wsorry, ale ja, osoba która lubi wygodę bym się na to nie pisała. 

https://images.unsplash.com/photo-1474995143851-50d1b4226f65?ixlib=rb-0.3.5&q=80&fm=jpg&crop=entropy&cs=tinysrgb&s=03e448017ac39f52a7b041db7d972f26 

Po za tym w moim przypadku będę się musiała nieźle nakombinować, żeby zarobić na wykształcenie się w kierunku, na który chcę iść. Sama aplikacja kosztuje pięć tysięcy za rok, a co dopiero jakieś utrzymanie, dojazdy. Za weekendową pracę nie uzbieram. Zastanawiałam się nad kursem agenta nieruchomości, a potem nad studiami. Ten zawód też mi się podoba. Ale wracając do tematu. Bardzo dużo pieniędzy, czasu, nauki i kombinowania jak przeżyć, żeby tylko opłacić studia i mieć za co zapłacić rachunki. Potem praca, stres, rozprawy sądowy, papiery, dokumenty, paragrafy- mnie to kręci na maksa. Mam dwójkę młodszego rodzeństwa i nie wiem czy byłabym w stanie pogodzić pracę z opieką nad dzieckiem czy dziećmi. A nie zrezygnuję z czegoś, o co ,,walczyłam'' przez tyle lat, byle by mi tylko ktoś podał szklankę wody na starość( o ile będzie chciał to zrobić). 
 Takie jest moje zdanie. 
Możecie się nie zgadzać, 
Możecie hejtować. 
Snapchat: cathrinebloog

2 komentarze:

  1. Ja Cię rozumiem. Związki są okay, ale ja np. nie planuję dzieci. Są dla mnie w pewnym sensie przeszkodą w realizacji celów, a tak właściwie to nie lubię dzieci :) Być może moje poglądy jeszcze się zmienią, bo mam tylko (a może aż) 15 lat, jednak tak brzmi moje obecne zdanie.
    https://paulan-official-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. ojj rozumiem cię Kochana, takze jakos nie planuje miec w przyszlosci dzieci, jednakze to wszystko moze sie zmienic, zobaczymy co czas pokaze ;)
    co powiesz na wspolna obserwacje? ja juz i to z ogromna checia, buziaczki

    zapraszam na nowy post! http://justemsi.blogspot.com/
    odwdzięczam się za każdą obserwację!

    OdpowiedzUsuń

♦ Nie wchodzę w linki, przy których pisze tylko ,,super post'', więc nie wysilaj się komentarzem.
♦ Nominacje do TAGów, LBA, posty gościnne itp. mile widziane(więcej w zakładce Contact/Cooperation)
♦ Kom/kom, obs/obs -->; trafiasz do spamu