piątek, 16 września 2016

Zaczynam wierzyć w ludzkość!

Hej hej!
Dzisiaj mam dla Was kolejny post przemyśleniowy.Chciałabym do nich wrócić, chociaż posty piszę z wyprzedzeniem, a datę publikacji ustawiam na później. Jestem w liceum, wstaję przed szóstą, do domu wracam koło czwartej po południu, dwa razy zdarza mi się wrócić o czternastej czy piętnastej, ale zadania i nauka zajmują mi resztę dnia. Sobotę spędzam głównie na odpoczywaniu i wtedy staram się ogarniać bloga. Co dwa dni pojawiają się posty, więc wtedy też staram się to ogarnąć. Pewnie Ci, co chodzą do drugiej czy trzeciej klasy liceum, powiedzą że pierwsza klasa to(trudniejsze) przedłużenie gimnazjum. Jednak u nas część nauczycieli jedzie systemem wykładowczym i notujemy po 5 kartek na każdej lekcji i robimy to szybko, a ja jak piszę szybko to i nie czytelnie i chaotycznie. A ja jestem wzrokowcem i muszę mieć wszystko czytelnie. Do tego wolę robić sama notatki, bardziej dokładne. No dobra, nie ten temat. Ale wyjaśnienia, czemu ostatnie posty były do d*** należało się wam. Ale przejdźmy do tematu: 
Jakieś dwa tygodnie temu w czwartek wracałam jak zwykle do domu autobusem. Jechał ze mną kolega, z którym chodziłam do klasy w podstawówce, a w gimnazjum chodziliśmy do równoległych klas. Kolega ten nie ma palców w jednej ręce. Podziwiam go za to, że pomimo tego, żyje normalnie. Otóż zdarzyło się tak, że razem z nami jechał kontroler biletów, tzw. kanar, który w pewnym momencie zaczął sprawdzać bilety. Kiedy doszedł do kolegi, który nie miał skasowanego biletu, chciał mu wpisać mandat i poprosił o dokumenty(nie raz zdarzało się tak, że osoby podawały nie prawdziwe dane) i teraz nie wiem dokładnie, czy miał jakąś kartę z informacją, że jest niepełnosprawny, czy zobaczył rękę, ale wziął mu ten bilet i skasował. Nie wpisał mu mandatu, ale powiedział tylko, żeby następnym razem poprosił kogoś o skasowanie biletu. Zaimponowało mi to, chociaż dla jednych może to być normalne- niepełnosprawni i kobiety w ciąży mają swoje prawa(jednak nie wszyscy ich przestrzegają). Ale moim zdaniem nie każdy byłby taki 'miły' i dał mu ten mandat i powiedział, że przecież mógł kogoś poprosić. Dlatego zaczynam wierzyć w ludzkość!
-------------------
Snapchat: cathrinebloog


11 komentarzy:

  1. Niezła historia!
    Twój kolega dobrze trafił, bo inny kanar byłby niewzruszony :)

    http://live-telepathically.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. No cóż, niektóre osoby jednak mają serce.

    Pozdrowionka!
    b l a c k e l e y

    OdpowiedzUsuń
  3. miły ten kanar... jakiś ewenement :D
    niby mówi się, że ciężko znaleźć w naszych czasach dobrych, bezinteresownych ludzi. Ja jednak jestem zdania, że istnieje ich wielu, jednak boją się okazywać swoją dobrą duszę w obawie przed wykorzystaniem :)
    stylowana100latka.blogspot.com - KLIK

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdecydowanie kanar trafił się bardzo miły, jednak chyba na świecie żyją jeszcze osoby bezinteresowne :)
    Pozdrawiam,
    Szwajka (kilk)

    OdpowiedzUsuń
  5. cudowna sytuacja, oby takich więcej :)
    http://karik-karik.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Dobrze, że trafił się dobry kanar :) Oby więcej takich było!
    Anonimoowax - Klik

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak widać trafiają się czasem jeszcze tacy panowie! :D

    MÓJ BLOG - KLIIK
    NOWY FILM NA KANALE

    OdpowiedzUsuń
  8. Dobrze, że istnieją jeszcze takie osoby.. :)

    Pozdrawiam,
    Karolina

    OdpowiedzUsuń
  9. Dobrze, że nie wypisał mu mandatu i pomógł skasować bilet ;)
    Pozdrawiam RONN

    OdpowiedzUsuń
  10. na świecie żyją ludzie i parapety ;P podziwiam, że mimo obowiązków nadal znajdujesz czas na bloga. Teraz zaczynam się bać, co będzie za rok w liceum
    http://imnottoambitious.blogspot.com/
    xoxo

    OdpowiedzUsuń

♦ Nie wchodzę w linki, przy których pisze tylko ,,super post'', więc nie wysilaj się komentarzem.
♦ Nominacje do TAGów, LBA, posty gościnne itp. mile widziane(więcej w zakładce Contact/Cooperation)
♦ Kom/kom, obs/obs --> trafiasz do spamu