środa, 21 września 2016

Wątpliwości

Hej hej!
Trzeci pełny tydzień szkoły trwa w najlepsze, a mnie owiały wątpliwości dotyczące szkoły. Oczywiście nie szkoły, którą wybrałam, ale jej rodzaju. Osoby, które miały u nas w klasie czerwone paski szły do technikum, a ja osoba, która nigdy w życiu się nie uczyła na sprawdziany czy kartkówki i nie lubi się uczyć, zawsze jakoś zdobyła to 3 czy 4 poszła do liceum. A wiecie jakie jest liceum- nauka, matura, której jak nie zdasz, to musisz czekać rok, żeby ją powtórzyć, bo masz tylko wykształcenie podstawowe i ewentualnie możesz pracować na kasie w Biedronce albo sprzątać wieżowce, a chyba nie o to chodzi osobom, które chcą coś osiągnąć. Najniższa krajowa, brak możliwości rozwoju. Jeśli ktoś chce dorobić na studiach, to okej, ale jak ktoś nie ma skończonej żadnej szkoły średniej, no to musi tam harować, dopóki nie skończy szkoły. 
Jak wiecie prawo jest głównie dla bogatych. Średnio 5/6 tysięcy za rok studiów razy 5 lat, no to auto za to można kupić. Do tego 4 albo 7 tysięcy za aplikację(jakby ktoś nie wiedział, to jest taki jakby kurs, po którym możemy wykonywać ten zawód). Wiem, że napiszecie, że warto spełniać marzenia, że można zarobić. I takie też mam plany( punkt pierwszy z tego postu). Jednak wiecie jak to jest. Przez rok może się tyle zarobi, ale czy przez 3 miesiące uda się tyle odłożyć? Już mi Pani doradczyni zawodowa mówiła, że jest kredyt studencki, który się spłaca po zakończeniu studiów i znalezieniu pracy(chyba ma się na to rok), a odsetki są prawie zerowe. Ale wiecie jak ludzie reagują na kredyt. W szczególności jak nie mają pojęcia o jego rodzajach i zasadach działania. 
Chociaż mam wątpliwości, czy na pewno chcę studiować 9 lat. Podoba mi się również zawód agenta nieruchomości. Nie ma studiów na tym kierunku, ale można zrobić kurs na pośrednika obrotu nieruchomościami. Potem bym zrobiła jakieś pośrednie studia. 
 Dlaczego mam wątpliwości? Nie wiem. Może właśnie przez koszty studiowania, a może nawał kartkówek w przyszłym tygodniu( 3 w poniedziałek) mnie zdemotywowały i przeraziły? Na ogół staram się być optymistką. Zdam maturę, zrobię gap year, zarobię na studia czy kurs, i w wakacje będę wyjeżdżała i pracowała.
Trzeba być optymistom!
--------------


Snapchat: cathrinebloog
 

3 komentarze:

  1. Wybrałaś liceum? Ja też od 1 września stałam się licealistką. Znam osobę, która zdała egzaminy gimnazjalne lepiej ode mnie i miała ze mną równą średnią, a poszła do technikum. Wszyscy myślą, że technikum to dobry wybór. A guzik! Mam znajomych z technikum i wiem, że nie jest tak łatwo, bo oprócz zwykłych przedmiotów mają kształcenie zawodowe. Także to jest dobre rozwiązanie jeśli nie planujesz czegoś ambitniejszego np. studiów, lub wiesz co chcesz robić w życiu. Ja poszłam do liceum i strasznie się cieszę ze swojego wyboru (przynajmniej na razie, bo nauki przybywa, zwłaszcza teraz, gdy siedzę chora owinięta w kocyk :(). Inni ludzie, inteligentni, posiadający swoje zdanie, zainteresowania, nie mam zbyt wielu dobrych wspomnień z gimnazjum i wiem jakie akcje się tam dzieją... Ja też mam problem z wybraniem kierunku, mam trzy opcje - albo zostanę lekarzem, albo filmowcem, albo detektywem (?). Nie mam pojęcia. Trzymaj się i zapraszam Cię do mnie. :)

    Mój kawałek Internetu

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mam teraz problem związany z wybraniem szkoły..
    Mój blog-klik

    OdpowiedzUsuń
  3. Każdy miewa czasem jakieś wątpliwości, ale najważniejsze to myśleć optymistycznie :)
    Trzymam kciuki za wybranie dobrego kierunku :) Pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny ♥
    wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

♦ Nie wchodzę w linki, przy których pisze tylko ,,super post'', więc nie wysilaj się komentarzem.
♦ Nominacje do TAGów, LBA, posty gościnne itp. mile widziane(więcej w zakładce Contact/Cooperation)
♦ Kom/kom, obs/obs --> trafiasz do spamu