niedziela, 13 marca 2016

12.03.2016

Od dwóch tygodni nie było postu, a Feel Spring był robiony na szybko, żeby było że żyję. Chciałam napisać kilka postów, nawet miałam inspirację, ale w tym tygodniu mieliśmy sajgon w szkole, bo nie ma kilku nauczycieli, ale od poniedziałku ma być już w miarę normalnie(właśnie sobie przypomniałam, że po raz piąty zmieniają nam plan i wypadałoby przykleić nowy, zamiast starego). Jest 12 marca i za jakiś miesiąc są egzaminy- co za tym idzie? Oprócz moich urodzin(piątek przed egzaminami). Więcej nauki, do maja wystawianie ocen,a potem próby do komersu. Jutro jadę na koncert.... Donatana i Cleo(pisałam o tym TUTAJ). Może wrzucę jakiegoś vloga(koncert zaczyna się o 18). Już parę tygodni nie było nic na YouTube, a ostatni filmik zdobył 97 wyświetleń! Muszę w końcu zawieźć ten aparat do naprawy, albo jak dostanę coś na urodziny to sobie  kupię(może brat się dołoży ze swoich urodzinowych?). Ale chciałabym już przejść do tematu posta. Już kiedyś pisałam taki post(musiałam go usunąć, bo go nie znalazłam) o tym, jak szybko nam mija życie, jak dopiero po jakimś wydarzeniu(wypadku) dopiero zaczynamy je doceniać. Ale jeden, anonimowy komentarz bardzo utkwił mi w pamięci- dziewczyna pisała w nim, m.in. że tydzień wcześniej miała z chłopakiem wypadek i cudem wyszli z tego cało. Każdemu się to mogło zdarzyć, z mniejszą lub większą naszą winą. Dziewczyna pisała. że ma dwa wyjścia: żyć tak, jak dotychczas, czyli high life'owo lub cieszyć się życiem i wyciągnąć wnioski. Zapewne wybrała to drugie. Tylko szkoda, że trzeba wstrząsu, żeby zrozumieć, że życie jest kruche i możemy je zakończyć w wieku kilku dni, tygodni, miesięcy, lat. To nie tak, że umierają 'Ci co już coś przeszli', bo moja Prabacia już jedno swoje dziecko pochowała. 24 lutego świętowaliśmy jej 92 urodziny, a Babcia ma lepszy wzrok niż ja i silną wolę życia. Kiedy zaczynała się wojna, miała 14 lat. Kiedy się kończyła- 21. Były to lata jej dorastania. Jest dużo wesołych opowieści z jej życia. Znowu się rozpędziłam. O czym ja to...
Szkoda, że trzeba wstrząsu, żeby w końcu zajarzyć, że życie jest kruche i możemy je skończyć niespodziewanie. Ile jest takich przypadków, że jednego dnia z kimś rozmawiamy, a drugiego ta osoba jest w szpitalu albo nie żyje. To nam pokazuje, że życie jest nieprzewidywalne, że to wyścig o przetrwanie i jak to mówią na początku Śmierci na tysiąc sposobów: To cud, że żyjemy, bo czeka na nas wiele niebezpieczeństw- wirusy, bakterie czy wypadki. Dlatego tak jak pisałam w tamtym( nie wiem czemu usuniętym) poście: Cieszmy się każdą sekundą, każdym miesiącem, wyciągajmy wnioski i Carpe Diem!
Znalezione obrazy dla zapytania carpe diem tapety
A na Youtube Vlog z koncertu Cleo: KLIK



4 komentarze:

  1. Mam nadzieje że niedługo pojawi się post :) Czekam na vlog z koncertu ♥ BTW. Co masz na myśli tło menu w komentarzu do mojej podstrony? (napisz u mnie bo mogę zapomnieć :))

    http://londonkidx.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgadzam się z Tobą, w większości czasu nie doceniamy naszego życia, nie doceniamy tez innych ludzi, smutne ze potrzeba wypadku, choroby, nieszczęscia zebysmy doceniali to co mamy/Karolina

    Dwie Perspektywy Blog [Klik]

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak dla mnie to czas za szybko 'leci' i w dużej ilości go po prostu marnujemy :/

    Zapraszam do siebie! Może wspólna obserwacja? Daj znać u mnie!
    http://bleedingoutforyou.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Masz bardzo fajne podejście :) Tak trzymaj :)

    OdpowiedzUsuń

♦ Nie wchodzę w linki, przy których pisze tylko ,,super post'', więc nie wysilaj się komentarzem.
♦ Nominacje do TAGów, LBA, posty gościnne itp. mile widziane(więcej w zakładce Contact/Cooperation)
♦ Kom/kom, obs/obs -->; trafiasz do spamu