środa, 21 października 2015

Robomłodzież- dzień trzeciogimnazjalisty



Padam na twarz. 
Czasami nie wiem jak się nazywam. 
Działam jak robot. 
Robot w skórze piętnastolatki. 


Brzmi jak początek wiersza? To moja rzeczywistość.
Moja i mojej klasy i chyba większości trzecio-gimnazjalistów. Nauczyciele chcą się wyrobić do grudnia( próbny egzamin) za wszelką cenę. Cenę naszych ocen i naszego życia. Cały rok szkolny 2015/2016 mamy zaplanowany:
  •  wrzesień-grudzień- nauka do egzaminu próbnego
  • grudzień-kwiecień- nauka do egzaminu 'głównego'
  •  kwiecień- czerwiec- próby do komersu
A potem się dziwią, że zapytana:,,Jak było w szkole", odpowiadam:,,Nie wiem" Nie wiem, bo działam jak robot. Oto typowy plan mojego dnia, obowiązujący od poniedziałku do piątku:
  • Pobudka ok. 6:30
  • Toaleta
  • Ubranie się
  • Śniadanie
  • Spakowanie kanapek
  • Spięcie włosów i umycie się
  • Powtórzenie materiału
  • Dopakowanie się
  • Wyjście do szkoły ok. 7:30, czasem później
  • Lekcje najwcześniej kończę 13:30, a najpóźniej 15:15
  • Odrobienie zadań
  • Nauka
  • Serial 20:05- 21:40( poniedziałek- środa, w czwartek do 20:40)
  • Toaleta
  • Pójście spać koło godz. 22
Możecie powiedzieć: Można odpuścić serial i pójść wcześniej spać; inaczej zaplanować dzień. Ale uwierzcie mi- serial to dla mnie wybawienie.



Skąd Oni biorą te tematy? Co oni będą robić potem? Czy oni nie widzą, że żyjemy jak pracownicy wielkich korporacji? A gdzie czas na życie? Na zabawę? Spotkania z przyjaciółmi? Odpoczynek? W weekendy musimy się uczyć, bo w poniedziałek dwa sprawdziany i kartkówka, zapowiedziana. Magiczne słowo ' wyciągamy karteczki' też zdarza się na co najmniej dwóch lekcjach dziennie.
Chociaż zauważyłam, że trzecią klasę zaczęłam lepiej( oprócz niemieckiego i geografii), ale kilka piątek, szóstek i czwórek już wpadło :)

   Posty nie pojawiają się regularnie z powodu nauki i braku weny, chociaż wchodzę na bloga, ale przeglądam blogi zostawione w komentarzu. Proszę o cierpliwość :)

Korzystając z okazji, chciałabym Wam przekazać, że od dwóch tygodni na lekcji wychowawczej omawiamy tematy wyboru szkoły- ankiety, a do tego jeszcze deklaracje o wyborze języka na egzaminie.
Ja już wybrałam 3 szkoły, do których składam podania. Psychologia i 2x reklama :)








13 komentarzy:

  1. Przechodziłam przez to 2 lata temu, trzeba po prostu wrzucić na luz, te spiny o testy są bezsensowne :)). Później się okazuje "jakie to łatwe było". Przynajmniej ja tak miałam xD, aczkolwiek nas tak nie tępili jak was. Gratuluję dobrych ocen :).
    I pozdrawiam ;*
    Zapraszam do mnie, mam nadzieję, że przeczytasz i skomentujesz :)).
    www.aleksandraczaja,blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny blog :)

    Obserwuje i liczę na to, że tobie również spodoba się mój blog i zrobisz to samo :)

    maarzycieelka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak tylko przychodzę ze szkoły to jedyne na co czekam to właśnie serial, bo wiem, że wtedy skończę odrabiać lekcje, haha :D
    Mój blog - klik

    OdpowiedzUsuń
  4. To prawda, nieważne czy będziesz się uczył, czy pracował, będziesz się zachowywał jak robot. Jak chodziłam do szkoły, trochę to wyglądało inaczej. Jednakże ja nie lubiłam tam ludzi, wydawali mi się dziwni. W liceum poznałam naprawdę jedyną super przyjazną osobę. Co do tego w pracy, są różni ludzie. Mam szczęście, że dzięki nim, jestem o wiele bardziej otwarta i rzeczywiście wszyscy mnie lubią. Nie zawsze to dostrzegam.
    Ja kilka lat temu, wybrałam kierunek w liceum typu biologiczno-chemiczny. Wtedy mnie pasjanowała chemia. Mimo, że jestem bardziej utalentowana z języków. Ale w klasie bio-chemicznej mieliśmy tyle samo języków co klasa filologiczna.
    Miałam jeszcze wybór iść do technikum informatycznego. Nie zawsze to wychodzi te nasze wybory.
    W zależności od zainteresowań. Na twoim miejscu polecam iść w kierunku psychologii, jeżeli masz już taki wybór :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Powiem Ci, że ty i tak masz fajny plan, bo ja mam w większość dni od 7 do 17 przez te przygotowania do egzaminu :D. Najwcześniej kończę (raz w tygodniu) w piątek, bo już o 15.30! Po prostu kocham moją panią dyrektor.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja mam dokładnie taki sam plan dnia, też trzecia gimnazjum. Nas będą po egzaminach mordować bierzmowaniem i właśnie komersem ;/ Ciężki rok.

    3 lata bloga- KLIK! :)
    Nowy Post!- Klik!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja mam korepetycje 3 razy w tygodniu również nie wyrabiam! ;c
    http://typical-writers.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja codziennie wstaje o 6.10 i autobus mam 6.55 bo lekcje na 8.20 codziennie tak dojezdzam dlugo ale tutaj tak kazdy dojezdza :) Znaczy no wiekszosc :3
    Nie martw sie bedzie juz tylko gorzej ;) Sporo osob z mojego rocznika szlo na reklame :D Powodzenia zebys sie dostala tam gdzie najbardziej chcesz! :D

    Versjada

    OdpowiedzUsuń
  9. jakie seriale ogladasz? barwy szczescia, m jak milosc? :D
    pink--place.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Och... Widzę że nasz dzień wygląda niemal identycznie. Znam ból nie mienia czasu na nic poza nauką.

    madamblanche.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

♦ Nie wchodzę w linki, przy których pisze tylko ,,super post'', więc nie wysilaj się komentarzem.
♦ Nominacje do TAGów, LBA, posty gościnne itp. mile widziane(więcej w zakładce Contact/Cooperation)
♦ Kom/kom, obs/obs -->; trafiasz do spamu