niedziela, 28 czerwca 2015

W rodzinie siła...

          Hej. Dzisiaj chciałabym opisać Wam imprezę(zjazd rodzinny), w której brałam udział. Spotkała się rodzina od dziadka mojego taty, ze strony jego mamy. Czyli od ojca, którego córką jest mama mojego taty. Wiem, trochę skomplikowane :)
        Impreza zaczęła się o 14, w sobotę. Kiedy wszyscy już dotarli(oprócz mojej prababci- seniorki rodu) odbyło się oficjalne przedstawienie. Wstęp, skąd wziął się nasz 'ród', był powiedziany w formie wiersza.  Podchodzili przedstawiciele poszczególnych klanów- rodzeństwa mojego pradziadka. 'Wywołane' osoby wstawały, a my klasnęliśmy jeden raz co oznaczało 'cześć'/'witamy'. Po przedstawieniu wujek przeczytał fragment starych dokumentów.
        Później podano obiad. Po objedzie didżej zaczął grać, ale jakoś nikt 'nie rwał się do tańca', więc z kuzynką mojego taty poszłyśmy na spacer. Wróciłyśmy po 40 minutach i.... nikt nie tańczył. Zrobiliśmy sobie zdjęcie 'grupowe' i poszczególnymi 'klanami'. Dopiero po 16 zaczęła się zabawa. Utwory dedykowali organizator(k)om imprezy i mojej cioci, która ma we wrześniu okrągłe urodziny. Zabawa trwała do prawie pierwszej w nocy :)
      Każdy rozmawiał z każdym, mimo że większość osób znała się ze zdjęć lub z okresu dzieciństwa.
Było wesoło.  Najciekawsze fragmenty są nagrane(kamera padła :) ).
I osoby młode, i osoby starsze myślały nad spotkaniem za rok :)
     Niestety podczas zabaw na placu zabaw, jedna z kuzynek, przewróciła się i przecięła łokieć na ostrym fragmencie kamienia, skończyło się na pogotowiu, ale wróciła po dwóch godzinach. Łokieć zszyty, dlatego mniej więcej godzinę później razem z rodzicami wróciła do domu.

 Kuzynki mojej babci zapraszały nas do siebie. Zapomniałam dodać, że w między czasie oglądaliśmy albumy. Ciocia poprosiła o ich  przyniesienie, żeby powspominać jak to było jak żyli prekursorzy naszego( nie małego) rodu.

8 komentarzy:

  1. Musiało byc swietnie :)

    http://mikijiu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale super spotkanie! U mnie nigdy chyba nie zjechało się tak dużo rodziny, oprócz wesel, pogrzebów itp... Zazdroszczę :) Życzę wielu tak udanych spotkań, ale już bez przykrych niespodzianek (choć o to trudno przy tak dużych imprezach)! :)
    http://sloiczeknutelli.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajne takie rodzinne spotkania :)Moja rodzina też często się spotyka :)
    http://www.khatstyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. na pewno baardzo dobrze się bawiłaś!
    zawarłam właśnie pierwszą współpracę! Wish lista jest już na moim blogu, mogłabym prosić o wejścia w linki?:) Jesli wejdziesz, daj znac w komentarzu! baardzo dziękuję z góry!:* Mój Blog - klik!

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetnie, że dobrze się bawiłaś :)


    Obserwuję!
    Za komentarz do dwóch najnowszych postów odwdzięczam się czterema komentarzami o obserwacją, jeśli jeszcze nie zaobserwowałam + klikam w bannery, jeśli posiadasz :)
    www.sandrakopko.com

    OdpowiedzUsuń
  6. W życiu nie byłam na czymś takim :D Masz żyjących pradziadków? Wow!

    Nowy post!- Klik!

    OdpowiedzUsuń
  7. wow ciekawe spotkanie :) u mnie nie ma czegoś takiego :<
    ja jeszcze nigdy nie miałam niczego szytego :)
    pozdrawiam cieplutko myszko :*
    ayuna-chan.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo ciekawie, nigdy nie słyszałam o czymś takim,ale bardzo wesoło musiało być:)
    super post,mega ciekawy:)
    pozdrawiam i zapraszam do mnie:)

    http://caroline-caaroline.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

♦ Nie wchodzę w linki, przy których pisze tylko ,,super post'', więc nie wysilaj się komentarzem.
♦ Nominacje do TAGów, LBA, posty gościnne itp. mile widziane(więcej w zakładce Contact/Cooperation)
♦ Kom/kom, obs/obs -->; trafiasz do spamu