poniedziałek, 18 maja 2015

Komunijnie


Od środy nie pisałam, ale nie miałam pomysłu na posta. Ale wczoraj 'nadarzyła się okazja'- Komunia mojego brata. Sobota i niedziela do godziny 10 rano ciągnęła mi się strasznie. Nie mogłam już się doczekać. Msza trwała( jak na Mszę Komunijną) krótko, bo tylko godzinę( moi rodzice zakładali, że będzie od 11 do 12:30). Wyglądała trochę inaczej niż u mnie( 6 lat temu). W tym roku mieli więcej darów i przysięga wyglądała inaczej. Potem o 12 przyjechała moja Babcia, która była z moją siostrą w domu, z nadzieją, że zdąży na Msze i na wierszyk mojego brata( przy składaniu darów). Niestety, Msza zdążyła się skończyć i robili już sobie zdjęcia z Księdzem. My z częścią rodziny czekaliśmy pod kościołem. Za płotem kościoła spotkałam jedną z cioć. Potem poszliśmy do strażnicy, która była na sąsiedniej ulicy, raptem 100-150 metrów od kościoła. Tam czekała moja prababcia z moją ciocią i wujkiem i dwaj wujkowie.  Tam mój brat odmówił modlitwę, potem zjedliśmy obiad i był tort.

Potem mój brat, rodzice, jego chrzestni i część gości poszli na tzw. majowe. Ja w tym czasie razem z kuzynką i siostrą spacerowałyśmy. Byłyśmy nawet pod kościołem :) Po majowym robiliśmy zdjęcia. Mamy nawet jedno rodzinne, moja mama ma z siostrami i szwagrami i z synami swojej najstarszej siostry.
Potem pojechałam przebrać buty na koturnie na takie na trochę grubszym obcasie( bolały mnie potem nogi) i wytrzymałam w nich krótko, więc poprosiłam wujka aby podwiózł mnie do domu. Chciałam też wziąć zeszyt do chemii, którą tłumaczyła mi  kuzynka. Wujek w aucie zrobił nam 'dyskotekę', puszczając muzykę 'na fula'.Wzięłam zeszyt i buty przebrałam na te pierwsze na koturnie. Potem chodziłyśmy na plac zabaw z kuzynką, rozmawiałyśmy i śmialiśmy się. Czas zleciał (za) szybko. Potem jedna z cioć przyjechała na chwilę do nas, aby pozbierać rzeczy mojej babci, która do nas przyjechała. Odwozili ją do domu. Komunia skończyła się koło 19:30, ale ostatni goście odjechali spod naszego domu o 20 bądź 20:30.
Potem mama 'zwoziła' jedzenie ze strażnicy.
Było naprawdę super. Była to jedna z niewielu okazji, aby spotkać się razem, rodzina ze strony i mamy równocześnie. Zdarzają się imprezy, ale do tylko dla jednej ze stron. Następna okazja to moja osiemnastka :) A to dopiero za 3 lata. Moja kuzynka ma za rok, ale to i tak będzie tylko strona mojej mamy.
A Wy? Byliście gdzieś na Komunii? Piszcie: kiedy i u kogo.

1 komentarz:

  1. Na Komunii była z pięć razy na pewno i szykują się kolejne :)
    Ładny tort (miałam podobny).
    Pozdrawiam Digital!
    PS. Gdybyś miała wolną chwilę to zapraszam:http://tytultytulow.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

♦ Nie wchodzę w linki, przy których pisze tylko ,,super post'', więc nie wysilaj się komentarzem.
♦ Nominacje do TAGów, LBA, posty gościnne itp. mile widziane(więcej w zakładce Contact/Cooperation)
♦ Kom/kom, obs/obs --> trafiasz do spamu